Niektórzy nauczają, że czwarty rozdział Listu do Hebrajczyków przedstawia przykazanie o szabacie jako cień rzeczy przyszłych; jako prawo, które reprezentuje duchowy odpoczynek w Chrystusie. Widzą to przykazanie w tej samej kategorii, co starotestamentowe ofiary, wskazujące na odkupienie przez śmierć Jezusa na krzyżu. Uczą, że jeśli znaleźliśmy ,,duchowe odpocznienie” w Chrystusie, to nie ma już potrzeby święcenia szabatu, oraz że zachowywanie siódmego dnia tygodnia jest formą niewoli i poleganiem na uczynkach.
Prawdą jest, że podstawowym przesłaniem tego rozdziału jest odpocznienie wierzącego w łasce Bożej. Głównym celem Hbr. 3:7-4:11 jest zachęcenie chrześcijan pochodzenia żydowskiego do wytrwania w wierze; by nie popadli w niewiarę i nieposłuszeństwo, jak to było w przypadku ich przodków. Jednak szabat nie jest w tym rozdziale cieniem prawdziwego odpocznienia w Chrystusie, a jego ilustracją.
Cień – czy też typ – oznacza, że coś zostało zakończone przez Jezusa i przeminęło. Dla przykładu: gdy Jezus umarł jako baranek ofiarny i zasłona rozdarła się z góry do dołu, to oznaczało to koniec systemu ofiarnego. Nie składamy już jagniąt w ofierze, bo Jezus wypełnił to, co było tylko cieniem, wskazującym na przyszłą ofiarę na krzyżu.
Dziesięć przykazań nie należy do typów i rytuałów ustanowionych przez Boga w celu zwrócenia uwagi Izraelitów na przyszłą ofiarę Jezusa. Moralne prawo Boże jest wieczne i nieprzemijające (Ps. 119:160). Przedstawianie szabatu jako ustanowionego tylko dla żydów jest najczęściej próbą wyszarpania czwartego przykazania spośród pozostałych i odrzucenia go. Jest ono przedstawiane jako ciężar, który Jezus ma z nas zdjąć. Jednak Bóg nigdy nie planował, by ustanowiony przez niego dzień był ciężarem. Nazywać szabat ciężarem to nieporozumienie.
Szabat nie jest tylko dla żydów – jest błogosławieństwem, ustanowionym przy stworzeniu dla całej ludzkości, jeszcze zanim grzech pojawił się na naszej planecie. W starotestamentowym opisie prawdziwego święcenia szabatu widzimy obraz wolności, wytchnienia i błogości. Iz. 58:13-14 mówi nam, że pewne szczególne błogosławieństwo związane jest z zachowywaniem szabatu:
,,Jeżeli powstrzymasz swoją nogę od bezczeszczenia sabatu, aby załatwić swoje sprawy w moim świętym dniu, i będziesz nazywał sabat rozkoszą, a dzień poświęcony Panu godnym czci, i uczcisz go nie odbywając w nim podróży, nie załatwiając swoich spraw i nie prowadząc pustej rozmowy, wtedy będziesz się rozkoszował Panem, a Ja sprawię, że wzniesiesz się ponad wyżyny ziemi, i nakarmię cię dziedzictwem twojego ojca, Jakuba, bo usta Pana to przyrzekły”
Gdy wierzący zachowuje szabat, to oświadcza tym samym również, że przyjmuje zbawcze działanie Chrystusa i rezygnuje z polegania na własnych uczynkach: ,,Powiedz synom izraelskim: Zaiste, przestrzegać będziecie sabatów moich, gdyż to jest znakiem między mną a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście wiedzieli, żem Ja Pan, który was poświęcam” (Wj. 31:13). Szabat jest znakiem, że Bóg nas zbawia. Nie możemy zbawić siebie samych.
W szabacie znajdujemy prawdziwy znak zbawienia. Znakiem zbawienia z uczynków jest z kolei inny ,,szabat”, ustanowiony przez ludzi. Odkładając na bok prawo Boże i ustanawiając własny dzień, wielu ludzi pokazuje, że nie spoczęli na łasce Bożej, ale usiłują być zbawieni z własnych uczynków. Taką nieprawdziwą religię najłatwiej rozpoznać po fałszywym szabacie. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do wybrania drogi własnej, lub Bożej.
Hbr. 4 pokazuje, że w czasie swojego wyjścia z Egiptu, Izraelici mogli naprawdę doświadczyć duchowego odpocznienia w łasce, gdyby mieli wiarę w Boga. System ofiarny przedstawiał im Ewangelię. Tego samego odpocznienia mogli doświadczyć tak samo w czasach Jozuego, czy w czasach Dawida.
Obietnica doświadczenia Bożej łaski jest wciąż dostępna, ale przyjdzie do nas tylko wtedy, gdy będziemy praktykować wiarę w Jezusa. Wiara ta będzie widoczna również w posłuszeństwie całemu prawu Bożemu (J. 14:15), a niekoniecznie w podążaniu za ludzkimi tradycjami, które nakłaniają nas do odrzucenia czwartego przykazania.