Oto pierwszy fragment, który pozornie popiera ten pogląd: „A pierwszego dnia po szabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy.”. (Dz. 20:7) Tekst ten jest częścią narracji opisującej różne wydarzenia z podróży Pawła do Jerozolimy, która kończyła jego trzecią podróż misyjną. Historia ta jest długa, więc obejmuje dwa rozdziały.
Czy to, że uczniowie „zebrali się na łamanie chleba”, oznacza, że był to dzień święty, w którym miała miejsce Wieczerza Pańska? W Dziejach Apostolskich 2:46 czytamy, że uczniowie „Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca.”. Wydaje się, że „łamanie chleba” odnosi się do codziennego zwyczaju wspólnego spożywania posiłków.
Zauważmy, że ten dzień nie został wyróżniony. Został po prostu określony jako „pierwszy dzień tygodnia”.`
Czy to, że Paweł zorganizował spotkanie i wygłosił kazanie w tym dniu, czyni ten dzień świętym? Kiedy czytamy całą historię tej podróży, widzimy, że Paweł głosił w różnych miejscach w drodze do Jerozolimy. Czy wszystkie te kazania były głoszone w niedzielę? Spójrzmy na drugą połowę 20 rozdziału Dziejów Apostolskich, która zawiera podsumowanie jednego z najważniejszych kazań wygłoszonych przez Pawła podczas tej podróży – a przynajmniej jedynego, który został szczegółowo opisany. Analiza kontekstu, zwłaszcza wersetu 15, wskazuje na to, że prawdopodobnie miało to miejsce w środku tygodnia, a nie w niedzielę. Czy zatem możemy wyciągnąć wniosek, że wtorek, środa lub czwartek to dzień święty? Paweł prowadził tak wiele nabożeństw podczas swojej podróży, że taki sposób rozumowania doprowadziłaby nas do wniosku, że Paweł prawie każdy dzień tygodnia uczynił świętym!
Spotkanie Pawła w Troadzie nie zaczęło się nawet w niedzielę, a w sobotę wieczorem. Wiemy, że odbyło się w nocy, ponieważ „było wiele lamp w sali na piętrze, gdzie się zebraliśmy.”. (Dz. 20: 8) Czytamy również, że Paweł „przeciągnął mowę aż do północy” (werset 7). Gdy młody Eutychus zasnął i spadł z okna z trzeciego piętra, Paweł zszedł na dół i oznajmił, że żyje. Po tym wydarzeniu Paweł przemawiał „aż do świtania” (werset 11). Tak więc jedynym powodem, dla którego część spotkania przypadła na niedzielę było to, że Paweł po prostu długo mówił!
Innym powodem, dla którego wiemy, że to spotkanie odbyło się w nocy jest to, że Paweł był „miał odjechać nazajutrz” (werset 7). Conybeare i Howson w swojej książce „The Life and Epistles of the Apostle Paul” napisali: „Był to wieczór, który następował po żydowskim szabacie. W niedzielny poranek statek miał odpłynąć” (wydanie jednotomowe, str. 520). Paweł skorzystał z ostatniej okazji, aby porozmawiać z zebranymi tam ludźmi. Miało to miejsce ze względu na niezwykłe okoliczności.
Jeśli Paweł zorganizował to spotkanie w sobotę wieczorem, dlaczego w Biblii jest napisane, że nastąpiło „w pierwszy dzień tygodnia”? Wynika to z tego, że Biblia liczy dni od zachodu do zachodu słońca, a nie od północy do północy, jak to robimy dzisiaj. (Zob. I Mojż. 1: 5, 8, 13, 19, 23, 31; III Mojż. 23:32). Dla Pawła i wierzących, pierwszy dzień tygodnia, jak również ich spotkanie, rozpoczęły się o zachodzie słońca siódmego dnia.
W świetle narracji o podróży Pawła jest jasne, że „pierwszy dzień tygodnia” jest wspomniany tylko po to, aby dać czytelnikowi ogólny obraz trasy Pawła, podobny do innych wzmianek o czasie:
„Przybył do Grecji i zabawił tu trzy miesiące,” (Dz. 20: 3).
„odpłynęliśmy z Filippi po święcie Przaśników” (werset 6).
„w pięć dni przybyliśmy do nich [grupy wierzących] do Troady” (werset 6).
„spędziliśmy siedem dni” [w Troadzie] (werset 6).
Przemawiał do zebranych uczniów „pierwszego dnia po szabacie” (w. 7).
„Miał odjechać nazajutrz” (werset 7).
„Dotarliśmy następnego dnia na wysokość Chios” (werset 15).
„Na drugi dzień zawinęliśmy do Samos” (werset 15).
„Następnego dnia przybyliśmy do Miletu” (werset 15).
„Śpieszył się, aby, jeśli to możliwe, być na Zielone Święta w Jerozolimie” (werset 16).
Dr Augustus Neander, jeden z najwybitniejszych historyków kościoła, świętujący niedzielę, w taki sposób komentuje użycie Dz. 20: 7 jako argumentu na rzecz świętości niedzieli: „Fragment nie jest całkowicie przekonujący, ponieważ zbliżające się odejście apostoła mogło zjednoczyć mały kościół na braterskim pożegnalnym posiłku, przy okazji którego apostoł wygłosił swoje ostatnie przemówienie. Nie było w tym przypadku żadnego szczególnego obchodzenia niedzieli” (The History of the Christian Religion and Church, przekład Henry John Rose (1831), tom 1, 337).
Ofiary dla świętych
Rozważmy teraz drugi fragment: „A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.” (I Kor. 16: 1, 2).
Czy był to dzień święty, którego częścią było przekazywanie koszyka na ofiary podczas nabożeństwa? Fragment ten nie opisuje ofiary kościelnej, którą wierzący przekazują diakonowi. Zapis mówi, że każdy miał „odłożyć u siebie i przechować to, co może zaoszczędzić” (1 Koryntian 16: 2). Innymi słowy, pierwszego dnia tygodnia każdy miał zdecydować ile chce odłożyć z zarobków z ostatniego tygodnia na specjalną zbiórkę, którą Paweł miał zanieść ubogim w Jerozolimie. Po odłożeniu daru, każdy miał go trzymać w specjalnym miejscu, odosobnionym od pozostałych pieniędzy. Było to bardziej prowadzeniem księgowości, niż zwyczajem religijnym.
Są teologowie, którzy zachowują niedzielę i podzielają tę interpretację. W „The Cambridge Bible for Schools and Colleges”, komentarzu do Pisma Świętego opublikowanym przez Cambridge University Press i wydanym przez duchowieństwo Kościoła Anglii, komentator stwierdza, że jeśli chodzi o praktykę spotykania się chrześcijan pierwszego dnia tygodnia, „nie można posiłkować się tym fragmentem.” Następnie komentuje zapis o „odłożeniu i przechowaniu”: „W domu, a nie podczas zgromadzenia, jak to zwykle ma miejsce. […] On [Paweł] mówił też o zwyczaju umieszczania małego pudełka przy łóżku, do którego składano ofiarę, ilekroć się modlono” (The First Epistle to the Corinthians, red. J. J. Lias, 164).
W Biblii nie przeczytamy, że Chrystus ustanowił dzień zmartwychwstania dniem świętym. W okresie czterdziestu dni między Jego zmartwychwstaniem a wniebowstąpieniem również to nie miało miejsca. Nie ma też żadnego biblijnego dowodu na to, że w ciągu tych czterdziestu dni lub po nich apostołowie uznawali niedzielę za święto religijne.
Żydzi gorliwie obchodzili szabat, który obchodzili siódmego dnia przez tysiąclecia. Byłoby dziwne, gdyby tak rewolucyjna praktyka, jak zachowywanie nowego cotygodniowego dnia świętego, zarówno przez chrześcijan pochodzenia żydowskiego, jak i pogańskiego, nie była przedmiotem dyskusji w pismach apostołów. Po gorącej debacie na temat tego, że obrzezanie nie jest już konieczne dla nawróconych pogan, nastąpiło duże poruszenie, które aż wstrząsnęło kartami Nowego Testamentu!
Czy chrześcijanie już od najwcześniejszych dni apostołów naprawdę obchodzili niedzielę na cześć zmartwychwstania Chrystusa? Analiza tych dwóch fragmentów i to, że o zmianie świętego dnia nie wspomniał Chrystus przed wstąpienie do nieba, ani Nowy Testament, wskazuje na niezaprzeczalny autorytet słów samego Boga: „Siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego” (II Mojż. 20:10).