Pogłębione

Judeochrześcijanie a szabat

Najpierwotniejszy Kościół był judeochrześcijański i święcił szabat; gdy nurt judeochrześcijański zepchnięto po 70 i 135 r. na margines jako herezję, razem z nim z głównego nurtu odeszła sobota.

📖 7 min czytania·Pogłębione
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

Kościół nie zaczął się jako nowa, oddzielna religia, lecz jako mesjański nurt wewnątrz judaizmu, ruch ludzi, którzy uznali Jezusa za Mesjasza Izraela, nie przestając być Żydami. Pytanie o dzień kultu tej najpierwotniejszej wspólnoty nie jest więc pytaniem teoretycznym: odpowiedź na nie wyznacza punkt wyjścia całej późniejszej historii. A źródła są tu zaskakująco zgodne: pierwotny Kościół zachowywał szabat i Torę, a sobota odeszła z głównego nurtu dokładnie wtedy, gdy nurt judeochrześcijański został zepchnięty na peryferie i napiętnowany jako herezja.

Kościół-matka pod Jakubem: „gorliwi w Prawie"

Wspólnota jerozolimska powstała wokół Dwunastu, którzy, jak ujmuje to T. W. Manson, „z urodzenia i wychowania byli Żydami" i naturalnie wnieśli do nowej społeczności przynajmniej część odziedziczonych praktyk religijnych (za: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 5). Łukasz odnotowuje, że wśród nawróconych było „wielu kapłanów" (Dz 6,7), a na czele Kościoła stanął nie któryś z apostołów, lecz Jakub, „brat Pański" (Ga 1,19), wybrany, jak się zdaje, ze względu na pokrewieństwo krwi z Jezusem, według znanego żydowskiego modelu kapłaństwa.

Postawę tej wspólnoty wobec Prawa Łukasz streszcza jednym zdaniem. Gdy Paweł ok. 58 r. przybył do Jerozolimy, Jakub i starsi powiedzieli mu: „Widzisz, bracie, ile to tysięcy Żydów uwierzyło, a wszyscy gorliwie trzymają się Prawa" (Dz 21,20). Sobór Jerozolimski (ok. 49–50 r.) zwolnił z obrzezania jedynie „braci spośród pogan" (Dz 15,23); dla wierzących Żydów nic się nie zmieniło, nadal obrzezywali dzieci i zachowywali zwyczaje ojców. Znamienne, że na soborze tym, poświęconym sporowi o obrzezanie pogan, kwestia szabatu w ogóle się nie pojawia, nie była przedmiotem sporu, bo była oczywistością. Jak zauważa Bacchiocchi, gdyby ta ultrakonserwatywna wspólnota wprowadziła kult niedzielny, wybuchłby spór głośniejszy od tego o obrzezanie, a w Dziejach nie ma po nim echa (From Sabbath to Sunday, rozdz. 5). Pierwsi chrześcijanie chodzili do świątyni (Dz 2,46; 3,1) i w szabat do synagog, gdzie Mojżesz „był czytany w każdy szabat" (Dz 15,21), zob. Czy pierwsi chrześcijanie święcili sobotę?.

Pella i dejudaizacja: kiedy zmienia się krew, zmieniają się święta

Czy odejście od szabatu mogło dokonać się w samej Jerozolimie po jej upadku? Przed oblężeniem 70 r. wspólnota uszła za Jordan, do Pelli w Perei. J. Lebreton podkreśla wagę tego exodusu: „Pękło ostatnie ogniwo, które wiązało wiernych z judaizmem i ze świątynią" (za: Bacchiocchi, rozdz. 5). A jednak zerwanie z miejscem nie oznaczało jeszcze zerwania z szabatem. Euzebiusz i Epifaniusz zgodnie podają, że Kościół jerozolimski aż do oblężenia Hadriana (135 r.) składał się z nawróconych Hebrajczyków i był zarządzany przez piętnastu biskupów „z obrzezania", czyli żydowskiego pochodzenia, „głęboko przywiązanych do żydowskich obyczajów religijnych" (Bacchiocchi, rozdz. 5).

Punktem zwrotnym jest dopiero rok 135. Po stłumieniu powstania Bar-Kochby Hadrian zbudował na gruzach Jerozolimy pogańskie miasto Aelia Capitolina i zakazał Żydom wstępu. Euzebiusz relacjonuje skutek tej zmiany dla Kościoła: gdy miasto „opróżniono z narodu żydowskiego", tamtejszą wspólnotę po raz pierwszy złożono z pogan, a po biskupach „z obrzezania" pierwszym objął rządy Marek (Historia ecclesiastica IV 6,4). Epifaniusz dodaje, że spór o datę Paschy „wybuchł po exodusie biskupów z obrzezania", co implikuje, że wcześniej obowiązywała jednomyślna rachuba żydowska (Panarion 70,10). Zmiana etniczna pociągnęła za sobą zmianę stosunku do „żydowskich" świąt: tam, gdzie ster Kościoła przejęli chrześcijanie z pogan, szabat i Pascha 14 Nisan zaczęły ustępować miejsca niedzieli i Wielkanocy niedzielnej. Mechanizm tej presji, podatek fiscus Judaicus, edykty Hadriana zakazujące szabatu i obrzezania pod karą śmierci, literatura adversus Judaeos, opisuje osobno Dlaczego chrześcijanie odeszli od szabatu?; tutaj idzie o jego społeczny nośnik, czyli o los samych grup judeochrześcijańskich.

Nazarejczycy: spadkobiercy zboru jerozolimskiego

Co stało się z potomkami uchodźców z Pelli? Źródła znają ich w II–IV wieku pod nazwą nazarejczyków (gr. Nazōraioi), tym samym mianem, którym judaizm określał w ogóle chrześcijan (por. Dz 24,5). Epifaniusz, choć im niechętny, wywodzi ich wprost od ucieczki do Pelli i przyznaje, że doktrynalnie nie ma w nich nic heterodoksyjnego: „Nazarejczycy nie różnią się w niczym istotnym od [Żydów], skoro praktykują zwyczaje i nauki przepisane przez Prawo żydowskie, z tym że wierzą w Chrystusa. Wierzą w zmartwychwstanie umarłych i w to, że wszechświat został stworzony przez Boga. Głoszą, że Bóg jest jeden i że Jezus Chrystus jest Jego Synem. (...) Różnią się więc i od Żydów, i od chrześcijan: od pierwszych, bo wierzą w Chrystusa; od prawdziwych chrześcijan, bo do dziś dopełniają żydowskich obrzędów, jak obrzezanie, szabat i inne" (Panarion 29; za: Bacchiocchi, rozdz. 5).

To opis ortodoksyjny chrystologicznie: jeden Bóg, Chrystus jako Syn Boży, zmartwychwstanie, stworzenie. Jedyne, co odróżnia nazarejczyków od reszty Kościoła, to wierność szabatowi i Torze. Marcel Simon konkluduje, że „są oni, choć Epifaniusz energicznie odmawia to przyznać, bezpośrednimi potomkami pierwotnej wspólnoty" (za: Bacchiocchi, rozdz. 5). Jeśli zaś nazarejczycy są, jak utrzymuje większość uczonych, prostą kontynuacją zboru jerozolimskiego, to fakt, że szabat pozostał jednym z ich znaków rozpoznawczych, „przekonująco dowodzi, że taki właśnie był pierwotny dzień kultu Kościoła jerozolimskiego" (Bacchiocchi, rozdz. 5). Edward Gibbon ujmuje ich dryf na margines obrazowo: „Nawróceni Żydzi, czyli, jak ich później nazwano, nazarejczycy, którzy położyli fundamenty Kościoła, wkrótce znaleźli się przytłoczeni rosnącymi rzeszami, które ze wszystkich religii politeizmu zaciągały się pod sztandar Chrystusa" (za: Andrews, History of the Sabbath, rozdz. 17).

Ebionici: uczciwe rozróżnienie

Nie należy jednak idealizować całego judeochrześcijaństwa ani zlewać go w jedno. Obok nazarejczyków źródła znają ebionitów (od hebr. ’ebyônîm, „ubodzy"), również zachowujących szabat i Torę, lecz heterodoksyjnych: odrzucali listy Pawła jako apostaty Prawa, a ich chrystologia była, jak relacjonuje Euzebiusz, „niska", uznawali Jezusa za zwykłego człowieka, „owoc współżycia mężczyzny z Marią" (za: Bacchiocchi, rozdz. 5). Właśnie dlatego J. Daniélou przestrzega, by ebionitów „nie mylić wprost ze spadkobiercami pierwszych, aramejskojęzycznych chrześcijan, którzy uszli za Jordan po upadku Jerozolimy w 70 r." (za: Bacchiocchi, rozdz. 5). Co ważne dla naszej tezy: nawet u ebionitów Euzebiusz odnotowuje przede wszystkim „dosłowne zachowywanie Prawa" i szabatu; dopiero ich „liberalne" skrzydło dołączyło z czasem niedzielę, najpewniej chcąc zbliżyć się do głównego nurtu Kościoła, nie porzucając przy tym soboty. Argument o szabatowości pierwotnego chrześcijaństwa nie opiera się więc na ebionitach (grupie heterodoksyjnej i wtórnej), lecz na ortodoksyjnych nazarejczykach, i tym jest mocniejszy.

Z marginesu w „herezję"

Dramat polega na tym, że główny nurt z czasem zaliczył oba te nurty, wraz z ich szabatem, do herezji. Dla Epifaniusza nazarejczycy są jedną z „herezji", choć sam nie umie wskazać w ich wierze nic błędnego poza zachowywaniem żydowskich obrzędów. Hieronim, korespondując z Augustynem o nazarejczykach, sformułował słynny werdykt: „chcąc być i Żydami, i chrześcijanami, nie są ani jednym, ani drugim" (List 112). Tę samą logikę odnajdujemy w późniejszych świadectwach: nazarejczycy „zachowywali szabat, a choć udawali, że wierzą jak chrześcijanie, praktykowali jak Żydzi, i tak w rzeczywistości nie byli ani jednym, ani drugim" (Morer, za: Andrews, History of the Sabbath, rozdz. 17). Zachowywanie soboty, niegdyś znak wierności wobec Pana szabatu, stało się dla rosnącego z pogan Kościoła stygmatem „judaizowania", piętnowanym anatemami (por. synod w Laodycei, kan. 29).

Warto dostrzec, jak działa tu mechanizm wykluczenia. Pierwotnie szabat był normą, a niedziela nowinką; po 135 r. proporcje się odwróciły. Im bardziej Kościół stawał się etnicznie i kulturowo pogański, tym mocniej spychał na obrzeża tych, którzy wciąż żyli „po żydowsku", a wraz z nimi na obrzeża spychał ich praktyki, w pierwszym rzędzie szabat. To, co utracono, nie było jednak peryferyjnym zwyczajem mniejszości: była to pierwotna praktyka Kościoła-matki, która stała się „herezją" dopiero wskutek socjohistorycznego rozejścia się chrześcijaństwa z jego żydowskim korzeniem.

Konkluzja

Utrata szabatu w głównym nurcie nie była owocem nakazu Chrystusa ani dekretu apostolskiego, żaden tekst z I wieku takiego nakazu nie zna. Była następstwem procesu socjohistorycznego: rozejścia się chrześcijaństwa z jego żydowską macierzą po katastrofach 70 i 135 r. Najpierwotniejszy Kościół był judeochrześcijański, święcił szabat i był wierny Torze; jego ortodoksyjni spadkobiercy, nazarejczycy, trwali przy sobocie jeszcze w IV wieku. Gdy jednak nurt judeochrześcijański zepchnięto na margines i napiętnowano jako herezję, razem z nim na peryferie odeszło zachowywanie soboty. Innymi słowy: główny nurt nie tyle wykazał, że szabat zniesiono, ile odciął się od tych, którzy go zachowywali, a tym samym od własnych korzeni. Kto dziś wraca do biblijnego szabatu, nie odtwarza więc herezji marginesu, lecz praktykę, od której ów margines został niegdyś, niesłusznie, odróżniony. Szerzej o samych mechanizmach tej separacji oraz o świadkach trwania soboty traktują artykuły Rola Rzymu w genezie niedzieli i Wczesnochrześcijańscy świadkowie soboty, a o argumentacji przeciwnej, Wczesnochrześcijańscy przeciwnicy szabatu.

Źródła

← Kategoria: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →