Możemy być pewni, że nasz siódmy dzień to ten sam dzień, który Jezus święcił kiedy był na Ziemi – dzień, w którym co tydzień obchodził sabat (zob. Łuk 4:16). Dni tygodnia nigdy nie zostały pomieszane. Oto powód, dla którego niektórzy poddają to wątpliwości…

Świat przed 1582 rokiem korzystał z kalendarza juliańskiego, który cesarz rzymski Juliusz Cezar wprowadził w 46 roku pne. Według kalendarza juliańskiego, Ziemia potrzebuje 365 i ¼ dnia, aby okrążyć Słońce. W rzeczywistości zajmuje to jednak około jedenaście minut mniej. Te jedenaście minut kumulowało się każdego roku, aż w 1582 roku kalendarz przez 10 dni był niezgodny z Układem Słonecznym.

4 października 1582 r. Papież Grzegorz XIII wydał bullę papieską, w której zaproponował nowy kalendarz – kalendarz gregoriański, którym do dziś się posługujemy. Gdy kraje przestawiły się na kalendarz gregoriański, „straciły” kilka dni, żeby być zgodnymi z układem słonecznym. Im dłużej kraj zwlekał ze zmianą kalendarza, tym więcej dni mu przepadało. Większość krajów europejskich postanowiła się od razu przestawić i straciła 10 dni. Dla przykładu: po czwartku, 4 października 1582 r., nastąpił piątek 15 października 1582 r., a nie 5 października. Stany Zjednoczone przestawiły się w 1752 r., w wyniku czego straciły 11 dni. Turcja była ostatnim krajem, który się przestawił, tracąc przy tym 13 dni.

Ilość dni straconych przez dany kraj po przestawieniu się nie wpłynęła jednak na cykl tygodniowy. Piątek nadal następował po czwartku, a sobota po piątku. Siódmy dzień pozostawał bez zmian. 

Cykl tygodniowy jest całkowicie niezależny od układu księżycowego i słonecznego. Możemy więc być pewni, że kiedy odpoczywamy i oddajemy cześć Bogu święcąc sobotę, jest to ten sam siódmy dzień, w którym odpoczywał Stwórca. Jest to dzień, podczas którego Adam i Ewa, Izraelici na pustyni i Jezus i apostołowie odpoczywali i oddawali cześć Bogu.

Dodaj Twój komentarz