Jakie to dziwne, że wielu szczerych ludzi niejednokrotnie w większym stopniu opiera się na tradycjach, niż na autorytatywnej prawdzie. Powtarzane od lat sentencje są akceptowane tylko dlatego, że repetycja dała im pieczęć autorytetu. Jest to szczególnie prawdziwe w dziedzinie religii. Przeciętny chrześcijanin niestety bardzo rzadko sam studiuje Biblię, a jego przekonania się ukształtowane przez słowa księży lub pastorów. Nie ma nic złego w słuchaniu duchowych autorytetów, ale powinniśmy poddać ich przesłanie tzw. biblijnej próbie ognia. Sprawa życia wiecznego jest zbyt ważna, aby ufać interpretacjom jakiejkolwiek innej osoby. Jesteśmy upominani, abyśmy studiowali Pismo Święte i „badali duchy” (1 Jan 4,1). Zwróć uwagę na ten tekst w I Piotr 3:15: „…(bądźcie) zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem.”. Zestawmy z tym tekstem również Izaj. 8:20: „A co dotyczy zakonu i objawienia: Jeżeli tak nie powiedzą, to nie zabłyśnie dla nich jutrzenka.”.
Prawdziwie poświęcony duchowny będzie zachęcał swoją „trzodę” do studiowania Biblii w celu sprawdzenia jego przesłania. Opinia żadnego człowieka, nawet najlepszego kaznodziei, nie jest wiele warta. Faktem jest, że wielcy teologowie coraz bardziej oddalają się od kotwicy, jaką jest prawda biblijna. Tysiące mężczyzn, którzy dziś stoją za kazalnicami, straciło wiarę w historyczne Pisma. Z chociażby tego powodu, każdy chrześcijanin powinien sam starać się poznać prawdę biblijną, pozwalając Biblii wyjaśniać i interpretować samą siebie. Musi być w stanie udzielić odpowiedzi dotyczących swoich przekonań i zwyczajów. Przeciętny członek kościoła czasami broni swojej wiary mówiąc: „Cóż, mój duchowny to powiedział” lub „Mój kościół tak naucza”. To zdumiewające, że religia jest traktowana jako taka oczywistość.
Zwyczaje, które są kontynuowane przez pokolenia zrodziły pewne tradycje, sprawiając, że wydają się one być nienaruszoną prawdą. Niektóre bardzo popularne praktyki religijne w ogóle nie występują w Biblii, mimo że większość ludzi tak uważa. Słyszeli błędnie cytowane teksty i niejasne odniesienia, ale brakuje bezpośredniego tekstu. Jednym z najdziwniejszych przypadków tego zjawiska jest obchodzenie niedzieli przez miliony ludzi. Brakujący tekst dotyczący święcenia pierwszego dnia tygodnia był przedmiotem długich poszukiwań i badań. Obecnie czołowi duchowni przyznają, że nie istnieje żaden biblijny argument w tej praktyce. Dziesięć przykazań rzeczywiście przeznacza dzień na oddawanie czci i odpoczynek, ale tym dniem jest sobota, siódmy dzień tygodnia, a nie niedziela, pierwszy. Posłuchajcie sformułowania tego prawa w II Mojż. 20: 8-11. „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy.”.
Jest tam wyraźnie napisane, że „siódmego dnia jest szabat”. Jestem pewien, że każdy słuchacz zgodzi się z tym, że sobota jest rzeczywiście dniem który jest tu wyartykułowany. Sobota to siódmy dzień tygodnia. Jakie to dziwne, że tak wielu obchodzi inny dzień, niż ten, który wyznaczył Bóg. Jakie jest wyjaśnienie? To doskonały przykład tego, jak członkowie kościoła przyjmują tradycję bez samodzielnego badania Biblii.
Jezus i szabat
Z pewnością ciekawi nas to, który dzień Jezus obchodził jako sabat. Nie bierzmy pod uwagę własnej wygody w tej kwestii. Jakby Jezus zachował świętość środy, to chcielibyśmy święcić ten sam dzień. Gdyby nakazał przestrzeganie wtorku, wszyscy bylibyśmy gotowi go uczynić naszym szabatem. Dla mnie osobiście nie ma znaczenia, jaki to dzień tygodnia, tak długo jak jest to dzień który On pobłogosławił i świecił.
Naszym zadaniem jest podejść do Słowa Bożego z bezstronnym, szczerym umysłem, aby znaleźć prawdę w tej kwestii i wiedzieć na pewno, który dzień jest święty. Który dzień obserwował Jezus? Łuk. 4:16 mówi nam: „I przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać.”.
Ponieważ większość chrześcijańskiego świata traktuję niedzielę jako dzień odpoczynku i uwielbienia, zbadamy biblijny autorytet w tej sprawie. Jeśli Pismo Święte naucza o zachowywaniu niedzieli, to z pewnością powinniśmy stać na czele obrońców tej prawdy. Musimy więc przestudiować każdą wzmiankę o pierwszym dniu tygodnia w Nowym Testamencie przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Jest tylko osiem odniesień do niedzieli, więc rozważymy osobno każde z nich. Jeśli niedziela posiada autorytet, to przeczytamy o tym w jednym z tych tekstów Pisma Świętego.
Przeczytajmy najpierw Mar. 16: 9. „I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.”. Tutaj mamy prosty, historyczny opis zmartwychwstania Chrystusa w pierwszy dzień tygodnia. Jak wiemy, ukrzyżowanie miało miejsce w piątek po południu, a Jezus spoczął w grobie w szabat. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, w niedzielę, wstał z grobu. Stanowi to podstawę do obchodzenia Niedzieli Wielkanocnej.
Maria była jedną z pierwszych osób, które odkryły, że zmartwychwstał, kiedy przyszła Go szukać wczesnym rankiem. Zwróćmy uwagę na 1 i 2 werset tego samego rozdziału. „A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go. I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu.”. Tekst ten nie zawiera żadnej wzmianki wskazującej na to, żeby niedziela miała być szczególnym dniem odpoczynku. Szabat minął, gdy nadszedł pierwszy dzień tygodnia, co jasno pokazuje, że szabat i niedziela to dwa różne dni.
Przejdźmy do Łuk. 23: 54-56; 24: 1. „A był to dzień Przygotowania i nastawał szabat. A szły też za nim niewiasty, które razem z Jezusem przybyły z Galilei i widziały grób oraz jak składano ciało jego; Powróciwszy zaś przygotowały wonności i maści. Przez szabat zaś odpoczywały według przykazania. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.”. To kolejne odniesienie do wydarzeń w dniu zmartwychwstania. Kobiety przyszły zobaczyć ciało Jezusa w piątek po południu, a następnie wróciły do swoich domów, aby przygotować wonności do pogrzebania. A co zrobili następnego dnia, w sobotę? Zwróćmy uwagę na sformułowanie, „przez szabat zaś odpoczywały według przykazania”.”
Zgodnie z przykazaniem „siódmym dniem jest szabat”, więc kobiety te nie wiedziały nic o zmianie szabatu. Wstrzymały swoją pracę do czasu, gdy minął szabat, po czym w pierwszy dzień tygodnia przyszły wcześnie, aby przygotować ciało do pochówku. Należy pamiętać, że ta relacja została napisana około 35 lat później, a więc było dużo czasu na to, by wszyscy dowiedzieli się o ewentualnej zmianie szabatu. Autorzy ewangelii pod natchnieniem Ducha Świętego jasno wyjaśniliby każdą zmianę w kwestii przestrzegania sabatu. Wszystkie ewangelie zawierają spójny zapis o wiernym przestrzeganiu szabatu, dnia siódmego, i nie ma żadnej wzmianki o przestrzeganiu dnia pierwszego.
Inne odniesienia
Przejdźmy teraz do czwartej wzmianki o pierwszym dniu tygodnia, zawartej w Mat. 28: 1. „A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.”. Nie możemy zapomnieć o tym, że kiedy nadszedł dzień zmartwychwstania, szabat już się skończył. Wciąż nie ma dowodów, że niedziela ma być święta. Przejdźmy więc do następnego tekstu w Jan 20:1. „A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu i ujrzała kamień odwalony od grobu.”. To kolejny zapis narracyjny o przyjściu Marii do grobu wczesnym rankiem w niedzielę, bardzo podobny do innych tekstów, które już rozważaliśmy. Wciąż nie ma tu dowodów na to, że święcono niedzielę.
Kontynuując nasze uczciwe poszukiwanie dowodów biblijnych, przejdźmy do Jan 20:19. „A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po sabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!” Ten werset jest często błędnie interpretowany jako oznaczający, że uczniowie spotkali się, aby uczcić zmartwychwstanie Jezusa. Ale prawdą jest to, że ci uczniowie nawet nie wierzyli w to, że Chrystus zmartwychwstał. Było niedzielne popołudnie tuż po zmartwychwstaniu, które miało miejsce wczesnym rankiem tego dnia, i w wielkim strachu zgromadzili się za zamkniętymi drzwiami z obawy przed Żydami. Krążyła plotka, że uczniowie ukradli ciało Pana. Nic dziwnego więc, że się bali.
Przeczytajmy teraz tekst, który mówi o tym, że naprawdę nie dowierzali, że ich Mistrz zmartwychwstał. „Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli. Oni też wrócili i opowiedzieli pozostałym, ale i tym nie uwierzyli. Na koniec ukazał się jedenastu uczniom, gdy siedzieli u stołu, i ganił ich niewiarę i zatwardziałość serca, że nie uwierzyli tym, którzy go widzieli zmartwychwskrzeszonego.”. Teksty te są zapisane w Mar. 16:11, 13, 14. Na podstawie tych fragmentów nie można więc stwierdzić, że uczniowie obchodzili radosną pamiątkę zmartwychwstania. Nie uwierzyli, dopóki sam Jezus nie przyszedł i nie ukazał się im osobiście.
Mówi się, że Jezus zawsze spotykał się ze swoimi uczniami pierwszego dnia tygodnia po zmartwychwstaniu. Pismo Święte jednak przedstawia zupełnie inną historię. Pojawienie się Chrystusa jest wspomniane w Jan 20:14 i nie jest napisane, który to był dzień tygodnia, a jedynie że przyszedł do nich, gdy łowili ryby na morzu, i wezwał ich, aby przybyli na brzeg i spotkali się z Nim. Jesteśmy więc pewni, że nie był to dzień odpoczynku ani dzień święty.
Siódma wzmianka o pierwszym dniu tygodnia znajduje się w 1 Kor. 16: 1, 2. „A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.”. Niektórzy uważają, że jest to zapis zgromadzenia kościelnego z regularnym przyjmowaniem ofiar. Po analizie tych testów widzimy jednak, że nie było to wcale spotkanie religijne. Paweł wysyłał ludzi, którzy mieli odebrać ich datki, aby zabrać jedo Jerozolimy – żywność, odzież i zapewne również pieniądze. Paweł powiedział wcześniej wierzącym w Koryncie, aby odłożyli i przyszykowaliwszystko, co mogliby dać. Zapasy te były przeznaczone dla wierzących, którzy cierpieli z głodu w Jerozolimie. Zwróćmy uwagę na to, że w innych przekładach jest napisane „odłożyć to, co mogą”. Przekład Weymouth New Testament dodaje również te słowa: „zachowując sobie wszelkie zyski”. Chodziło o przechowywanie w domu tego, na co mogli sobie pozwolić z zysków ze swojej działalności. W żadnym wypadku nie można wywnioskować, że miało miejsce spotkanie religijne lub złożono ofiarę.
W Nowym Testamencie został jeszcze tylko jeden tekst, który wspomina o pierwszym dniu tygodnia. To jedyny raz, kiedy jest napisane że w niedzielę miało miejscespotkanie religijne. Jeśli istnieje jakakolwiek podstawa dla święcenia niedzieli, to jest ona zawarta w tym ostatnim odniesieniu.
Ostatni tekst
Jeśli w ogóle istnieją podstawy dla święcenia niedzieli, z pewnością je znajdziemy, czytając to ostatnie odniesienie. Przeczytajmy więc w Dz. 20: 7, 8. „A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy. A było wiele lamp w sali na piętrze, gdzie się zebraliśmy.”. Zatrzymajmy się tu na chwilę. Tutaj, jak wspomniałem przed chwilą, mamy jedyny zapis o spotkaniu religijnym, które odbyło się w pierwszy dzień tygodnia. Jeśli istnieje jakaś podstawa dla święcenia niedzieli, będziemy musieli ją znaleźć właśnie w tym tekście. Przyjrzyjmy się mu więc uważnie.
Czytamy, że tego dnia łamali chleb. Czy więc łamanie chleba oznacza, że dzień był święty i że obchodzili go jako szabat lub inne święte wydarzenie? Nie. W Dz. 2:46 czytamy, że pierwsi uczniowie codziennie łamali chleb. Nie wskazuje to więc na to, że był to dzień święty. Jakby tak było, to każdy dzień byłby święty, ponieważ w tym czasie codziennie łamali chleb we wczesnym kościele. W omawianym przypadku Paweł miał specjalne spotkanie pożegnalne, zanim udał się do Jerozolimy. Ludzie zdali sobie sprawę, że nigdy więcej nie zobaczą Pawła. W Dz. 20:25 powiedział im, że wie, że już więcej nie zobaczą jego twarzy. Była to dla niego szczególna okazja, aby po raz ostatni spędzić czas ze swoim ludem, którego przyprowadził do Chrystusa. To wyjaśnia, dlaczego Paweł głosił im przez całą noc. Z pewnością nie było to zwyczajem na nabożeństwach w tamtych czasach. Paweł głosił do północy, kiedy młodzieniec zginął, a potem dalej głosił aż do świtu.
Uwzględniając naszą metodę mierzenia czasu, kiedy to spotkanie mogło się odbyć? Jak większość z was zdaje sobie sprawę, biblijna metoda mierzenia czasu obejmuje okres od zachodu do zachodu słońca, a nie od północy do północy. Nasza metoda jest metodą pogańską, która pojawiła się po czasach Jezusa. Wieczór i poranek były pierwotnymi elementami dnia, jak czytamy w I Mojż. w rodziale 1. W III Mojż. 23:32 czytamy, że szabat należy obchodzić od wieczora do wieczora. Kiedy zaczyna się wieczór? Jeśli uda nam się to odnaleźć, będziemy dokładnie wiedzieć, kiedy powinniśmy obchodzić szabat. Odpowiedź znajduje się w Mar. 1:32. „A gdy nadszedł wieczór i zaszło słońce, przynosili do niego wszystkich, którzy się źle mieli, i opętanych przez demony.”. Wieczór jest o zachodzie słońca. Więcej dowodów dostrzeżemy w Neh. 13:19, Joz. 10:26 i II Kron. 18:34. Innymi słowy, szabat zaczynał się o zachodzie słońca i kończył o zachodzie słońca. A pierwszy dzień tygodnia zaczynał się o zachodzie słońca i kończył o zachodzie słońca. Pierwszy dzień zaczyna się o porze, którą nazywamy sobotnim wieczorem, o zachodzie słońca w sobotę wieczorem i trwa do zachodu słońca w niedzielny wieczór. To jest pierwszy dzień tygodnia.
Niedzielne nabożeństwo?
Czytamy, że w miejscu spotkania, w którym się zgromadzili, było wiele świateł. Oznacza to, że nabożeństwo odbyło się wtedy, kiedy było ciemno – podczas sobotniej nocy. Paweł głosił do północy, kiedy młody człowiek spadł z okna podczas słuchania kazania Pawła i zginął.
Po tym, jak Paweł zszedł i przywrócił chłopcu życie, jest napisane, że mówił „długo, aż do świtania”. Co Paweł zrobił wczesnym rankiem w niedzielę po tym całonocnym spotkaniu z kościołem? Z Dz. 21: 1 jasno wynika, że Paweł przeszedł około 40 kilometrów przez półwysep, aby wsiąść na statek w Assos, którym miał zostać zabrany do Jerozolimy. Mamy więc wyraźny dowód, że Paweł nie prowadził wtedy nabożeństwa, ani też nie świętował tego dnia. To nie było cotygodniowe spotkanie.
Było to szczególne nabożeństwo, podczas którego Paweł przemawiał do nich po raz ostatni. Miał pewność, że zostanie skazany na śmierć, więc po prostu przebywał z nimi tak długo, jak mógł – przez całą noc, aż do świtu. Przypuszczam, że jednym z głównych powodów, dla których mamy tę historię w Biblii, jest potężny cud, jakim było wskrzeszenie tego młodego człowieka z martwych o północy.
Przeczytaliśmy i przeanalizowaliśmy każdy tekst w Nowym Testamencie, który wspomina o pierwszym dniu tygodnia. Nigdzie nie znaleźliśmy żadnego dowodu ani nakazu, że powinniśmy święcić niedzielę jako dzień odpoczynku lub kultu, ani też przykładu tego zjawiska. Nauki i przykład Chrystusa i Jego uczniów stanowią niezbity dowód na to, że szabat miał być wówczas przestrzegany, a także ma być zachowany teraz – nigdy nie dokonano w nim żadnej zmiany. W całej Biblii nie znajdziemy żadnego tekstu, który mówi, że dzień, który został wyznaczony przez Boga został zmieniony.
A co z Pawłem?
A co z Pawłem, tym wielkim apostołem pogan? Pojawił się znacznie później, po śmierci Jezusa, Jego zmartwychwstaniu i wstąpieniu z powrotem do nieba. Czy przestrzegał tego samego szabatu, co Jezus, i wszyscy inni uczniowie przed nim? Zaświadczyć o tym może tekst w Dz. 17: 2. „Paweł zaś, według zwyczaju swego, poszedł do nich i przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism.”. Tak jak przed chwilą przeczytaliśmy, że Jezus miał w zwyczaju w szabat głosić i oddawać cześć, tak też Paweł regularnie czynił to samo.
Paweł nie wszedł do synagogi tylko po to, by zadowolić Żydów lub im głosić. W Dz. 13: 42 i 44 dowiadujemy się, że w tym dniu głosił także poganom. „A gdy opuszczali synagogę, prosili ich, aby w następny szabat opowiedzieli im znowu o tych sprawach. A w następny szabat zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego.”.
Paweł miał doskonałe okoliczności, żeby nakłonić tych chrześcijan pochodzenia pogańskiego do święcenia innego dzień niż siódmy. Po tym, jak przemawiał do Żydów pewnego szabatu, poganie przyszli do niego i powiedzieli „Teraz chcemy, abyś nam głosił”. Gdyby w tym wczesnym kościele nastąpiła jakaś zmiana, jeśli chodzi o dzień uwielbienia, Paweł z pewnością powiedziałby tym chrześcijanom pochodzenia pogańskiego słowa „Będę wam głosił jutro rano. To będzie pierwszy dzień tygodnia i tego dnia spotkam się z wami, by uwielbiać Boga.”. Paweł jednak nic takiego nie powiedział. W rzeczywistości powiedział im tylko: „Spotkam się z wami w następny szabat i wtedy będę wam głosił”. W Biblii czytamy, że całe miasto się zebrało i usłyszało, jak głosił w następny dzień szabatu. Głosił poganom. W Dz. 18: 4, 11 czytamy o 78 sabatach, które Paweł kolejno przestrzegał przebywając w pewnym mieście. „I w każdy szabat rozprawiał w synagodze i przekonywał Żydów i Greków”. I „przebywał tam rok i sześć miesięcy, nauczając wśród nich słowa Bożego”. Tak więc przez półtora roku robił namioty w ciągu tygodnia, a w szabat nauczał. Uczył pogan, a także Żydów.
Można zadać sobie pytanie „Jak mam robić to, co jest właściwe?” Aby zachować szabat i przykazania Boga, musimy najpierw wprowadzić Pana Sabatu do naszych serc. Jeśli będziemy mieć Go w sobie, nie będziemy mieli problemu z przestrzeganiem tych przykazań. Nie będą ciężarem. Nie będą trudne, ani pracochłonne, jeśli Go kochamy, a On mieszka w naszych sercach. Będziemy w stanie to zrobić z miłości. Mam nadzieję, że już dzisiaj jest to Twoim zwyczajem. A po tym studium możesz podjąć decyzję, że dzięki łasce Bożej będziesz podążać za Nim w zachowywaniu świętości sabatu.
– Z Biblioteki Joe Crews Sermon (Brakujący tekst 1 i 2)