Prosto

Czy apostoł Paweł święcił szabat?

Co Księga Dziejów Apostolskich mówi o sobotniej praktyce Pawła, od Antiochii po Korynt, i dlaczego w jego listach nie ma śladu zmiany dnia.

📖 6 min czytania·Prosto
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

Apostoł Paweł to dla wielu chrześcijan „apostoł wolności": głosiciel zbawienia z łaski, krytyk legalizmu, misjonarz pogan. Skoro tak, to chyba pierwszy porzucił szabat? Tak przynajmniej zakłada wielu czytelników Nowego Testamentu. Problem w tym, że Księga Dziejów Apostolskich, najobszerniejsza relacja z życia Pawła, pokazuje coś dokładnie odwrotnego. Prześledźmy jego trasę.

Szabat na mapie podróży Pawła

Antiochia Pizydyjska. Podczas pierwszej podróży misyjnej Paweł i Barnaba „przyszedłszy do Antiochii... weszli w dzień szabatu do synagogi i usiedli" (Dz 13,14). Paweł wygłasza tam wielką mowę o Chrystusie. A potem dzieje się coś znamiennego: słuchacze proszą, „aby im to mówiono i w następny szabat", i „w następny szabat zebrało się prawie całe miasto, aby słuchać Słowa Bożego" (Dz 13,42.44). Całe miasto, a więc głównie poganie, czeka tydzień, do kolejnej soboty.

Filippi. W Macedonii, w rzymskiej kolonii, nie było nawet synagogi. I co robi Paweł? „W dzień szabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywała się modlitwa" (Dz 16,13). To ważny szczegół: gdyby sobotnie wizyty Pawła były tylko sposobem na zastanie Żydów w synagodze, w Filippi nie miałby po co wyróżniać szabatu. A jednak właśnie w szabat szuka miejsca modlitwy nad rzeką. To tam nawraca się Lidia, pierwsza chrześcijanka Europy.

Tesalonika. „Paweł, według zwyczaju swego, poszedł do nich i przez trzy szabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism" (Dz 17,2). Zapamiętajmy słowa „według zwyczaju swego", wrócimy do nich.

Korynt. Tu Paweł osiadł na półtora roku, pracując w tygodniu jako wytwórca namiotów. „A w każdy szabat rozprawiał w synagodze i przekonywał zarówno Żydów, jak i Greków" (Dz 18,4). Każdy szabat, przez wiele miesięcy, i to wobec mieszanej, żydowsko-pogańskiej publiczności.

Łukasz, autor Dziejów, opisuje sobotnią praktykę Pawła tym samym zwrotem, którym wcześniej opisał praktykę Jezusa: „według zwyczaju swego" (Łk 4,16; Dz 17,2). Trudno o lepsze podsumowanie: „Paweł nie próbował nikogo przekonywać co do tego, który dzień jest szabatem; po prostu nadal oddawał cześć Bogu siódmego dnia"1.

„Ale to była tylko strategia misyjna"

To najczęstsza odpowiedź na powyższe teksty, i trzeba ją potraktować poważnie. Brzmi tak: Paweł chodził w szabat do synagogi nie dlatego, że święcił szabat, lecz dlatego, że tam właśnie w sobotę zastawał słuchaczy. To taktyka ewangelisty, nie wyznanie wiary. Niektórzy bibliści twierdzą wprost, że zwrot „według zwyczaju" mówi tylko o zwyczaju nauczania, a nie o przywiązaniu do dnia.

Co na to odpowiedzieć? Po pierwsze, Filippi. Tam nie było synagogi, a Paweł i tak w szabat udał się na miejsce modlitwy. Strategia tego nie wyjaśnia. Po drugie, Antiochia. Gdy poganie prosili o więcej, Paweł miał idealną okazję powiedzieć: „Przyjdźcie jutro, my, chrześcijanie, zbieramy się teraz w niedzielę, na pamiątkę zmartwychwstania". Paweł „mógł odpowiedzieć, że właściwym dniem nabożeństwa jest teraz dzień następny"2. Nie zrobił tego. Całe miasto przyszło za tydzień, w szabat. Po trzecie, Korynt. Półtora roku regularnych sobotnich spotkań z Żydami i Grekami to już nie doraźna taktyka, lecz utrwalony rytm życia wspólnoty, w której poganie uczestniczyli na równi z Żydami.

Jest jeszcze argument z innej strony. Czy Paweł mógł uczyć porzucenia szabatu? „Trudno w to uwierzyć, skoro on sam »zwyczajowo« (Dz 17,2) spotykał się w szabat z »Żydami i Grekami« w synagodze (Dz 18,4)"3. Człowiek, który publicznie żyje szabatem, nie jest wiarygodnym kandydatem na jego likwidatora.

Po czwarte wreszcie, sam Łukasz podaje powód, dla którego chrześcijańskie zwiastowanie ma miejsce właśnie w synagodze w szabat: bo „Mojżesza czyta się co szabat" (Dz 15,21), a głoszenie Chrystusa jest przedłużeniem tego, co tam się już dzieje. Wniosek nasuwa się sam: „Paweł nie szukał synagogi wyłącznie ze względów strategii misyjnej, lecz dlatego, że taki był jego zwyczaj"4. Kościół był dla niego kontynuacją Izraela, a zaproszenie skierowane do pogan było zaproszeniem do kultu Izraela, nie do nowego kultu w nowym dniu.

Najgłośniejsze milczenie Nowego Testamentu

Jest jeszcze jeden argument, i chyba najmocniejszy. Listy Pawła pokazują, jak wyglądały spory we wczesnym Kościele. O obrzezanie toczyła się prawdziwa wojna: zwołano sobór w Jerozolimie (Dz 15), Paweł poświęcił tej sprawie sporą część Listu do Galacjan. Spierano się o pokarmy, o mięso ofiarowane bożkom, o dni postu. Każdy z tych sporów zostawił w Nowym Testamencie wyraźny ślad.

Jest do tego świadectwo samego Pawła, i to złożone pod przysięgą. Broniąc się kolejno przed Feliksem, Festusem i Agryppą, apostoł twierdzi, że wierzy „we wszystko, co napisane jest w zakonie i u proroków" (Dz 24,14), że nie zawinił niczym „przeciwko zakonowi żydowskiemu" (Dz 25,8), a w Rzymie oświadcza starszyźnie żydowskiej, że nie uczynił nic przeciwko „zwyczajom ojczystym" (Dz 28,17). Nasuwa się trzeźwe pytanie5: jak Paweł mógłby składać takie oświadczenia, i to bez sprzeciwu ze strony obecnych, gdyby uczył pogan porzucenia szabatu i święcenia innego dnia?

A teraz wyobraźmy sobie zmianę nieporównanie większą: przeniesienie cotygodniowego świętego dnia, zakorzenionego w Dekalogu i w wielowiekowej praktyce Izraela, z soboty na niedzielę. Czy taka rewolucja przeszłaby bez jednego pytania, bez jednego protestu, bez jednej linijki wyjaśnienia? W listach Pawła nie ma ani słowa o tym, by siódmy dzień został zastąpiony pierwszym. Nie ma polecenia święcenia niedzieli. Nie ma śladu sporu o nowy dzień nabożeństwa. Owszem, są teksty o „dniach" i „szabatach" (Rz 14; Kol 2,16; Ga 4,10), które bywają odczytywane jako zniesienie szabatu, ale każdy z nich dotyczy konkretnego lokalnego problemu i żaden nie wprowadza nowego dnia kultu; omawiamy je osobno w innych artykułach tej serii. Fakt pozostaje faktem: największa rzekoma zmiana w praktyce Kościoła nie zostawiła w pismach jego najpłodniejszego autora żadnego śladu. Najprostsze wyjaśnienie? Żadnej zmiany za życia Pawła nie było.

Podsumowanie

Czy apostoł Paweł święcił szabat? Wszystko, co o nim wiemy z Dziejów Apostolskich, mówi: tak. W Antiochii, Filippi, Tesalonice i Koryncie spotykamy go w szabat, w synagodze, a gdy jej nie było, nad rzeką; wśród Żydów i wśród pogan; „według zwyczaju swego", tak jak jego Mistrz. Gdy nadarzała się okazja, by wskazać poganom „nowy dzień Pański", odsyłał ich do następnego szabatu. A jego listy, pełne sporów o sprawy znacznie drobniejsze, milczą o jakiejkolwiek zmianie dnia. Paweł głosił wolność od zbawienia przez uczynki, ale nie wolność od dnia, który jego Pan nazwał swoim. Apostoł pogan był, po prostu, człowiekiem szabatu.

Przypisy

  1. Jo Ann Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath, rozdz. 4. ↩
  2. John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week, rozdz. 11. ↩
  3. Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, aneks „Paul and the Sabbath". ↩
  4. B. B. Larsen, cytowany za: Paul Birch Petersen, „The Sabbath in Luke's Writings", w: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 4. ↩
  5. Walter F. Specht, „Sunday in the New Testament", w: Kenneth A. Strand (red.), The Sabbath in Scripture and History, rozdz. 6. ↩

Bibliografia

← Kategoria: Nowy TestamentWszystkie artykułyMam pytanie →