Zgromadzenie w Troadzie (Dz 20,7–12), czy „pierwszy dzień tygodnia\" dowodzi niedzielnego kultu apostołów?
Egzegeza Dz 20,7–12: terminologia mia tōn sabbatōn, żydowska i rzymska rachuba doby, znaczenie łamania chleba i pożegnalny charakter spotkania w Troadzie.
„A pierwszego dnia po szabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy" (Dz 20,7). To jedyny tekst Nowego Testamentu, który wprost opisuje chrześcijańskie zgromadzenie „pierwszego dnia tygodnia", nic dziwnego, że stał się głównym filarem tezy o apostolskim rodowodzie niedzieli. F. F. Bruce nazywa go „najwcześniejszym jednoznacznym świadectwem chrześcijańskiej praktyki gromadzenia się na kult w tym dniu", a P. K. Jewett „najwcześniejszym jasnym świadectwem" niedzielnego kultu1. Czy tekst rzeczywiście udźwignie taki ciężar?
Terminologia: mia tōn sabbatōn
Grecka fraza brzmi: en de tē mia tōn sabbatōn, dosłownie „w [dniu] pierwszym od szabatu/tygodnia". Uderza brak liczebnika porządkowego prōtē („pierwszy"); zamiast niego stoi liczebnik główny mia („jeden"), co jest semityzmem odwzorowującym hebrajskie jom echad z Rdz 1,5. Wszystkie osiem nowotestamentowych wzmianek o tym dniu (Mt 28,1; Mk 16,2; Łk 24,1; J 20,1.19; Dz 20,7; 1 Kor 16,2) ujawnia rzecz zasadniczą2: autorzy NT konsekwentnie nazywają dni tygodnia wyłącznie w odniesieniu do szabatu, niedziela to „pierwszy [dzień] po szabacie", piątek to paraskeuē („przygotowanie") lub prosabbaton („przedszabacie"). „Ta niezwykła konstrukcja wyraźnie podkreśla znaczenie szabatu jako uwieńczenia każdego tygodnia". Gdyby pierwszy dzień zdążył już zyskać godność kultyczną, dziwi, że nie otrzymał własnej nazwy; tymczasem jeszcze Didache 8,1 liczy dni „od szabatu". Sama nomenklatura Łukasza świadczy więc raczej o trwałości szabatu niż o jego detronizacji.
Sobotni wieczór czy niedzielny? Rachuba żydowska a rzymska
Zebranie odbyło się wieczorem i nocą: „wiele lamp" w górnej izbie (w. 8), mowa do północy (w. 7), łamanie chleba po północy, rozmowa do świtu (w. 11). Wszystko zależy zatem od tego, jak Łukasz liczy dobę. Według rachuby żydowskiej (od zachodu do zachodu słońca) wieczór „pierwszego dnia tygodnia" to nasz sobotni wieczór; według rzymskiej rachuby cywilnej (od północy do północy), wieczór niedzielny.
Zwolennicy rachuby rzymskiej powołują się na zwrot tē epaurion („nazajutrz", w. 7): skoro Paweł mówi wieczorem o odjeździe „nazajutrz", to wieczór nie należał jeszcze do nowego dnia. Argument ten jest jednak słaby3: epaurion (etymologicznie związane z ēōs, „świt") znaczy równie dobrze „następnego ranka", bez przesądzania, czy ranek należy do nowej doby. Za rachubą żydowską przemawia natomiast praktyka samego Łukasza: w Ewangelii pisze o pogrzebie Jezusa „był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał" (Łk 23,54), a w Dziejach konsekwentnie datuje wydarzenia kalendarzem żydowskim, Przaśniki (Dz 12,3; 20,6), Pięćdziesiątnica (Dz 20,16), szabaty (Dz 13,14.42.44; 16,13; 17,2; 18,4). Przy takiej rachubie spotkanie w Troadzie wypadło w sobotni wieczór, bezpośrednio po zakończeniu szabatu, naturalna pora pożegnania, skoro Paweł, jak zauważa F. J. Foakes-Jackson, nie mógł wyruszyć w podróż w sam szabat i uczynił to „o świcie »pierwszego dnia«, gdy szabat zakończył się o zachodzie słońca"4.
Trzeba jednak powiedzieć wyraźnie, że kwestia pozostaje nierozstrzygnięta, a nasi własni badacze nie mówią tu jednym głosem. Wahlen ocenia, że tego, czy była to noc sobotnia (przy rachubie żydowskiej), czy niedzielna (przy rzymskiej), „nie da się definitywnie ustalić, ale zwykle wnioskuje się to drugie" na podstawie wzmianki o odejściu Pawła o świcie; przy J 20,19 wprost przypisuje Janowi rachubę rzymską5. Podobnie czyni W. F. Specht, który o samej Troadzie pisze, że „wobec tak uczciwej różnicy zdań nie byłoby bezpiecznie zajmować dogmatyczne stanowisko" co do konkretnej nocy tygodnia6. Argument z rachuby doby nie jest więc rozstrzygający i nie na nim należy budować.
Co istotne, przyjęcie rachuby rzymskiej wcale nie ratuje tezy niedzielnej, przeciwnie, ją osłabia. Jeśli zebranie zaczęło się w niedzielę wieczorem, to „łamanie chleba" po północy przypadłoby już w poniedziałek. C. S. Mosna ujmuje dylemat trzeźwo: albo Eucharystię sprawowano w granicach czasowych niedzieli (a więc w noc z soboty na niedzielę), albo „wskazanie dnia przez Łukasza nie ma żadnej wartości, a tekst nie mówi nic na temat niedzielnego kultu"7. Nawet R. C. H. Lenski, komentator broniący niedzieli, przyznaje: „niewiele można z tego dowieść, skoro było to pod każdym względem nabożeństwo wyjątkowe"8.
Klasai arton, Eucharystia czy wspólny posiłek?
Drugi filar argumentu niedzielnego to utożsamienie „łamania chleba" z liturgiczną Wieczerzą Pańską. Konstrukcja klaō + artos występuje w NT piętnaście razy i w żadnym miejscu nie jest technicznym określeniem Eucharystii; opisuje przede wszystkim zwyczajny gest otwierający wspólny posiłek. Najbliższa paralela, Dz 2,46, mówi o wierzących, którzy „codziennie [kath' hēmeran]… łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca", codzienna wspólnota stołu, nie cotygodniowy ryt. Jak pisze J. Behm w klasycznym artykule słownikowym, łamanie chleba „jest po prostu zwyczajowym i koniecznym elementem przygotowania do wspólnego posiłku"9.
Sam przebieg wieczoru w Troadzie potwierdza to odczytanie. Gdyby celem zgromadzenia była Wieczerza Pańska, dlaczego odłożono ją na czas po północy, gdy słuchacze, jak Eutychus, zasypiali? W opisie nie ma kielicha, modlitw ani czytań; C. W. Dugmore zauważa, że „nie ma tu wzmianki o kielichu ani nawet o żadnych modlitwach czy śpiewach"10. Czasowniki w w. 11 stoją w liczbie pojedynczej: to Paweł „wstąpił, łamał chleb i jadł [geusamenos, czasownik, którego Łukasz używa o zaspokajaniu głodu: Dz 10,10; 23,14]". Historyk August Neander konkludował, że zbliżający się odjazd apostoła „mógł zjednoczyć mały Kościół w braterskim posiłku pożegnalnym… choć nie chodziło tu o szczególne świętowanie niedzieli"11. Posiłek miał niewątpliwie religijną głębię, ale był pożegnalną agapą, nie dowodem stałej liturgii niedzielnej.
Spotkanie pożegnalne, nie cotygodniowa praktyka
Kontekst literacki rozstrzyga o charakterze zgromadzenia. Łukasz podaje wprost jego okazję: Paweł „miał odjechać nazajutrz" (w. 7). Apostoł spędził w Troadzie siedem dni (w. 6), skoro „swoim zwyczajem" (kata to eiōthos, Łk 4,16; Dz 17,2) nauczał w szabaty w Tesalonice, Koryncie i gdzie indziej (Dz 18,4.11), trudno przypuszczać, by w Troadzie czekał z nauczaniem aż do wieczora poprzedzającego odjazd. Wieczorne zebranie było finałem tygodnia spotkań, nie jego jedynym aktem kultu. Dochodzi ważki argument z milczenia12: Łukasz potrafił sygnalizować praktykę stałą, wystarczyłoby dodać kata to eiōthos, jak czyni to o szabatowym zwyczaju Jezusa i Pawła. „Łukasz niczym nie wskazuje, że była to standardowa praktyka chrześcijańska… Powód zarówno pory, jak i dnia zgromadzenia jest jasny: była to ostatnia okazja, by mieszkańcy Troady mogli być z Pawłem przed jego odjazdem".
Jest przy tym szczegół, który przestawia ciężar całej sceny13. Zanim Paweł dotarł do Troady, zatrzymał się w Filippi na cały tydzień Przaśników (Dz 20,6), a więc ważniejsze zgromadzenie religijne tej podróży, wraz z paschalnym czuwaniem, „zdaje się już mieć miejsce" wcześniej. Datowanie z w. 6 potwierdza to głosem spoza naszej tradycji: I. H. Marshall nazywa je odniesieniem do kalendarza żydowskiego „opartym na obchodzeniu święta"14. Troada nie jest więc kultowym punktem tej trasy, lecz jej ostatnim przystankiem przed rozstaniem.
Wymowne jest zresztą, co o Dz 20,7 mówi strona przeciwna, gdy pisze własnym głosem. Standardowe ewangelikalne dzieło referencyjne, Commentary on the New Testament Use of the Old Testament pod redakcją G. K. Beale'a i D. A. Carsona, a więc redaktora tomu stanowiącego antytezę wobec Bacchiocchiego, ma osobne noty do Dz 20,6 i Dz 20,10, natomiast werset 7 pomija całkowicie. Przy najważniejszym rzekomym dowodzie na niedzielę nie znajduje niczego do skomentowania. Zmiana dnia jest tam założona jako tło, nie wyprowadzona z tekstu.
Wzmianka o dniu tłumaczy się zaś najprościej kronikarsko. Perykopa należy do tzw. „sekcji my" (Dz 20,4–15; 21,1–18), w której naoczny świadek Łukasz podaje kilkanaście precyzyjnych danych chronologicznych etapów podróży (Dz 20,3.6–7.15; 21,1.4–5.7–8.10.15). Nota „pierwszego dnia po szabacie" jest jedną z nich, tym bardziej że właśnie tej nocy wydarzyło się coś niezapomnianego: upadek i wskrzeszenie Eutychusa, które zajmuje w narracji więcej miejsca niż samo „łamanie chleba", opisane jednym czasownikiem. Łukasz wymienia więc dzień nie dlatego, że była to niedziela, lecz (1) bo Paweł nazajutrz odjeżdżał, (2) bo wydarzył się cud z Eutychusem, (3) bo data jest kolejnym ogniwem chronologii podróży15.
Wniosek
Dz 20,7–12 opisuje jednorazowe, nocne, pożegnalne zgromadzenie, zwołane z powodu odjazdu Pawła, nie z powodu świętości dnia. Terminologia mia tōn sabbatōn zakłada tydzień zorientowany na szabat; rachuba doby pozostaje sporna i argument z niej nie rozstrzyga sprawy w żadną stronę, ale też jej nie potrzebuje; „łamanie chleba" to w Dziejach język wspólnoty stołu, praktykowanej „codziennie" (Dz 2,46); a sam Łukasz, skrupulatny kronikarz zwyczajów Pawła, ani słowem nie sugeruje cotygodniowej praktyki. Uczciwość każe przy tym przytoczyć ostrzeżenie, które formułuje adwentystyczny badacz Paul Birch Petersen: z Dz 20,7 nie da się wyprowadzić jasnego i rozstrzygającego świadectwa ani o szabacie, ani o niedzieli jako cotygodniowym dniu kultu16. To zdanie warto zapamiętać, bo wyznacza granicę uczciwego użycia tego tekstu — również przez nas.
Wniosek nie jest przez to słabszy, lecz mocniejszy: ciężar dowodu spoczywa na tym, kto z jednego nocnego pożegnania wyprowadza zmianę przykazania. Kto na tym tekście buduje apostolski rodowód niedzieli, opiera się na tym, czego w tekście nie ma. Jedyną cotygodniową praktyką kultową, jaką Dzieje Apostolskie poświadczają wielokrotnie i wprost, pozostaje nauczanie w szabat, „w każdy szabat" (Dz 18,4).
Przypisy
- F. F. Bruce, The Book of the Acts, i Paul K. Jewett, The Lord's Day, cytowani w: Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 4 — stanowiska przeciwne. ↩
- Clinton Wahlen, „The Sabbath and the First Day of the Week", w: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 10. ↩
- Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 4. ↩
- F. J. Foakes-Jackson, The Acts of the Apostles, cytowany w: tamże. ↩
- Wahlen, „The Sabbath and the First Day of the Week". ↩
- W. F. Specht, „Sunday in the New Testament", w: Kenneth A. Strand (red.), The Sabbath in Scripture and History. ↩
- C. S. Mosna, Storia della domenica, cytowany w: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 4. ↩
- R. C. H. Lenski, The Interpretation of the Acts of the Apostles, cytowany w: tamże. ↩
- J. Behm, hasło klaō, w: Theological Dictionary of the New Testament, cytowany w: tamże. ↩
- C. W. Dugmore, The Influence of the Synagogue upon the Divine Office, cytowany w: tamże. ↩
- August Neander, History of the Planting and Training of the Christian Church, cytowany w: tamże. ↩
- Wahlen, „The Sabbath and the First Day of the Week". ↩
- Tamże. ↩
- I. H. Marshall, komentarz do Dz 20,6, w: G. K. Beale, D. A. Carson (red.), Commentary on the New Testament Use of the Old Testament. ↩
- Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 4. ↩
- Paul Birch Petersen, „The Sabbath in Luke's Writings", w: Mueller, Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 4. ↩
Bibliografia
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday (rozdz. 4: „Three New Testament Texts and the Origin of Sunday", s. 96–103; Mosna, Lenski, Behm, Dugmore i Neander cytowani tam z drugiej ręki).
- Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology: Clinton Wahlen, „The Sabbath and the First Day of the Week" (rozdz. 10); Paul Birch Petersen, „The Sabbath in Luke's Writings" (rozdz. 4); Erhard H. Gallos, „Sabbath Rest in Hebrews 4" (rozdz. 7, ekskurs o Dz 20,7).
- W. F. Specht, „Sunday in the New Testament", w: Kenneth A. Strand (red.), The Sabbath in Scripture and History, s. 119–123.
- I. H. Marshall, komentarz do Dz 20,6, w: G. K. Beale, D. A. Carson (red.), Commentary on the New Testament Use of the Old Testament.
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week (rozdz. 13).