Pogłębione

„Prawie wszystkie kościoły świata", Sokrates Scholastyk i Sozomen o święceniu soboty w V wieku

Dwaj historycy Kościoła z V wieku zgodnie zaświadczają: sobotnie zgromadzenia były normą niemal w całym chrześcijaństwie, wyjątkiem były tylko Rzym i Aleksandria.

📖 7 min czytania·Pogłębione
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

Kiedy pada pytanie, jak długo chrześcijanie zgromadzali się w sobotę, najczęstsza odpowiedź brzmi: krótko, najwyżej do czasów apostolskich. Tymczasem dwaj zawodowi historycy Kościoła, piszący w latach czterdziestych V wieku, zostawili świadectwa, które każą tę odpowiedź zweryfikować. Według nich w ich własnych czasach, czterysta lat po zmartwychwstaniu, sobotnie nabożeństwa były normą „prawie wszystkich kościołów świata", a wyjątek stanowiły dokładnie dwa ośrodki: Rzym i Aleksandria.

Dwaj świadkowie i ich wiarygodność

Sokrates Scholastyk, prawnik z Konstantynopola, napisał Historię kościelną kontynuującą dzieło Euzebiusza i doprowadzoną do roku 439; urodził się około 380 roku, a datę jego śmierci źródła podają rozbieżnie, od „po 439" do 445 roku1. Sozomen (zm. ok. 450), również prawnik praktykujący w Konstantynopolu, ułożył własną Historię kościelną niemal równolegle. Obaj są świadkami pierwszorzędnymi: nie referują zamierzchłej przeszłości, lecz opisują liturgiczną geografię własnej epoki, którą znali z autopsji i dokumentów. Obaj piszą w stolicy Wschodu, na skrzyżowaniu informacji z całego chrześcijańskiego świata. Żaden z nich nie jest też stroną sporu o szabat: wzmianki o sobocie pojawiają się u nich mimochodem, w rozdziałach o różnorodności zwyczajów kościelnych, co podnosi ich wartość, bo nikt tu niczego nie udowadnia.

Tekst świadectw

Sokrates, omawiając rozmaitość praktyk paschalnych i liturgicznych, pisze: „Chociaż bowiem prawie wszystkie kościoły na całym świecie sprawują święte misteria [Eucharystię] w szabat każdego tygodnia, to chrześcijanie Aleksandrii i Rzymu, z powodu jakiejś starodawnej tradycji, odmawiają tego. Egipcjanie z okolic Aleksandrii i mieszkańcy Tebaidy odbywają zgromadzenia religijne w szabat, lecz uczestniczą w misteriach inaczej, niż to u chrześcijan przyjęte", wieczorem, po posiłku (Historia ecclesiastica V 22)2.

Sozomen potwierdza niezależnie: „Lud Konstantynopola i wielu innych miast zgromadza się w szabat, jak również w dniu następnym; którego to zwyczaju nigdy nie przestrzega się w Rzymie ani w Aleksandrii" (Historia ecclesiastica VII 19). Strand zestawia oba teksty jako kluczowe świadectwa „podwójnego święcenia" soboty i niedzieli3, wspierane przez Jana Kasjana, Konstytucje Apostolskie i historię greckiego lekcjonarza, w którym czytania na sobotę i niedzielę są starsze niż dla pozostałych dni tygodnia.

Analiza: co dokładnie mówią te teksty

Po pierwsze, geografia. Formuła „prawie wszystkie kościoły świata" (Sokrates) i „Konstantynopol i wiele innych miast" (Sozomen) obejmuje zasadniczo cały Wschód, od Syrii po Kapadocję, oraz znaczną część Zachodu; Mosna, katolicki badacz, przyznaje4, że w Mediolanie i Afryce Północnej nie poszczono w sobotę „z czci dla szabatu", podczas gdy Rzym i Hiszpania uczyniły z niej dzień postu. Wyjątek jest podwójny i precyzyjny: Rzym i Aleksandria, te same dwa ośrodki, które najwcześniej i najgorliwiej forsowały wyłączność niedzieli.

Po drugie, charakter praktyki. Sokrates mówi o cotygodniowej Eucharystii, a więc o pełnej liturgii, nie o reliktowym wspomnieniu. Wzmianka o Egipcie i Tebaidzie (wieczorna Eucharystia po posiłku) pokazuje wręcz lokalne odmiany sobotniej liturgii, różnorodność typową dla praktyki zakorzenionej, nie zamierającej.

Po trzecie, uzasadnienie wyjątku. Sokrates nie umie podać teologicznej racji, dla której Rzym i Aleksandria nie sprawują misteriów w sobotę, wskazuje jedynie „jakąś starodawną tradycję" (archaia paradosis). Wiąże się ona z rzymskim postem sobotnim i zakazem sobotniej Eucharystii, poświadczonym dekretałem Innocentego I do Decencjusza (ok. 416): w te dwa dni [piątek i sobotę] „zgoła nie należy sprawować sakramentów"5. Skoro zaś Rzym uczynił z soboty dzień postu „jakieś dwieście lat wcześniej", by przeciwdziałać jej święceniu, to właśnie ta praktyka jest ową „starodawną tradycją"6. Ograniczony zasięg tego zwyczaju potwierdza Augustyn, według którego w sobotę pościł „Kościół rzymski i nieliczne kościoły w jego pobliżu lub dalej" (Epistula 36, do Kasulana)7. Ten sam Augustyn przekazuje radę, jakiej udzielił mu Ambroży, a która pokazuje, że jednolitości nie było nawet w samych Włoszech: „Kiedy jestem tutaj, w Mediolanie, nie poszczę w sobotę; kiedy jestem w Rzymie, poszczę. Do jakiegokolwiek kościoła przyjdziesz, stosuj się do jego zwyczaju". Rzym miał więc w V wieku swój zwyczaj, ale jeszcze go nikomu nie narzucał. Znamienne, że to praktyka mniejszości wymagała wyjaśnienia odrębnym zwyczajem, sobotnie nabożeństwo reszty świata uchodziło za rzecz naturalną i żadnego uzasadnienia nie potrzebowało.

Co więcej, o motyw rzymskiego postu nie trzeba się domyślać, bo wyłożył go sam papież. Sylwester I (314–335), w wypowiedzi cytowanej później przez jego następców w obronie tej właśnie praktyki, pisze: „Jeśli każdą niedzielę chrześcijanie mają obchodzić radośnie z powodu zmartwychwstania, to każdy szabat z powodu pogrzebu należy obchodzić w przekleństwie Żydów [exsecratione Judaeorum]"8. Dalej ta sama wypowiedź tłumaczy, że nie wypada zachowywać „ze względu na żydowskie zwyczaje" sobotniego spożywania pokarmów. To rzadki przypadek, gdy nie trzeba rekonstruować intencji: autor praktyki nazywa jej cel po imieniu, a cel ten nie ma nic wspólnego ani z Pismem, ani ze zmartwychwstaniem. Autentyczność tego zdania da się sprawdzić dwiema drogami9: kardynał Humbert, który je przytacza, cytuje dokładnie także inne znane dokumenty, a późniejsi papieże, Hadrian I i Mikołaj I, sami powołują się na nie, broniąc rzymskiego postu.

Obraz zróżnicowanej praktyki i jej dalsze losy

Świadectwa obu historyków rysują Kościół V wieku, w którym sobota i niedziela współistnieją: niedziela wszędzie jest dniem zmartwychwstania, ale sobota na przeważającym obszarze pozostaje dniem zgromadzenia, czytań i Eucharystii, wolnym od postu, zgodnie z Kanonami Apostolskimi, które za sobotni post groziły duchownym depozycją (kanon 64). Z tym obrazem współgra Jan Kasjan, według którego zwolnienie z postu w szabat obowiązywało „we wszystkich kościołach Wschodu" (Institutiones III 9–10), oraz Grzegorz z Nyssy nazywający oba dni rodzeństwem. Praktyka okazała się zdumiewająco żywotna: jeszcze w 1054 r. kardynał Humbert zarzucał Grekom, że „mają coś wspólnego z Żydami", bo w sobotę nie poszczą i świętują, co jest dowodem, że wschodnie uszanowanie soboty przetrwało do progu schizmy10.

Warto przy tym pamiętać o ostrzeżeniu metodologicznym, które formułuje Strand za Robertem Kraftem: definicja „święcenia szabatu" wyprowadzona z jednego zbioru kanonów opisuje „jedno konkretne miejsce w jednym konkretnym czasie", a inne źródła, choć wskazują na podobne rozumienie, nie dają podstaw, by zakładać jednolitość praktyki w całym Kościele11. Ta sama reguła działa w obie strony i chroni nas przed nadinterpretacją własnego materiału.

Uczciwość każe dodać, czego te teksty nie dowodzą. Nie mówią one, że większość chrześcijan V wieku powstrzymywała się w sobotę od pracy zgodnie z Wj 20,8–11, kanon 29 Laodycei pokazuje, że odpoczynek sobotni zwalczano, a wschodnie święcenie miało charakter przede wszystkim liturgiczny. Nie znaczą też, że sobota rywalizowała z niedzielą jak równy z równym: pierwszeństwo niedzieli było już wtedy przesądzone. Ale właśnie dlatego są tak wiarygodne i tak wymowne.

Konkluzja

Sokrates i Sozomen dokumentują stan rzeczy nie do pogodzenia z tezą, że niedziela zastąpiła szabat w czasach apostolskich na mocy powszechnie znanego nakazu. Gdyby tak było, „prawie wszystkie kościoły świata" nie sprawowałyby w V wieku cotygodniowej Eucharystii sobotniej, a wyjątkowość Rzymu i Aleksandrii nie wymagałaby tłumaczenia osobliwą lokalną tradycją. Historia odwraca tu popularne wyobrażenie: to nie garstka „judaizujących" trzymała się soboty wbrew Kościołowi powszechnemu, to dwa potężne ośrodki przez stulecia pracowały nad tym, by swój lokalny zwyczaj uczynić normą wszystkich. W końcu im się to udało. Ale jeszcze czterysta lat po Chrystusie sobota była dniem nabożeństwa niemal całego chrześcijańskiego świata, a dwaj historycy z Konstantynopola zapisali to czarno na białym, nie przeczuwając, jak niewygodne stanie się kiedyś ich świadectwo.

Przypisy

  1. Datę 445 przyjmuje Robert K. McIver, „Why (and When) Did the Change of Sabbath Take Place in the Early Church?", w: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 19. ↩
  2. Przekład za: John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week, rozdz. 19; por. Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 6. ↩
  3. Kenneth A. Strand, The Early Christian Sabbath, rozdz. 1 i 4. ↩
  4. C. S. Mosna, Storia della domenica, cytowany w: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 6. ↩
  5. Innocenty I, Epistula 25, cytowany w: tamże. ↩
  6. Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week, rozdz. 19. ↩
  7. Przekład w: Strand, The Early Christian Sabbath, cz. 2. ↩
  8. Sylwester I, cytowany w: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 6. ↩
  9. Tamże. ↩
  10. McIver, „Why (and When) Did the Change of Sabbath Take Place in the Early Church?". ↩
  11. Strand za Robertem Kraftem, The Early Christian Sabbath, rozdz. 1. ↩

Bibliografia

← Kategoria: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →