„Byłem w zachwyceniu w dzień Pański\" (Ap 1,10), czy to niedziela?
Jan napisał, że otrzymał wizję „w dzień Pański\". Skąd pewność, że chodziło o niedzielę? Tekst nie wskazuje dnia tygodnia, a jeśli Biblia jakiś dzień nazywa Pańskim, to szabat.
Stary apostoł Jan, zesłany na skalistą wyspę Patmos „z powodu Słowa Bożego i świadectwa Jezusa", zapisał: „W dzień Pański popadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby" (Ap 1,9–10). Na tym jednym zdaniu zbudowano potężny argument: skoro Jan nazywa jakiś dzień „Pańskim", a chrześcijanie od wieków nazywają tak niedzielę, to mamy biblijny dowód, że pod koniec I wieku niedziela była już świętym dniem Kościoła. Brzmi przekonująco, dopóki nie zadamy jednego prostego pytania: skąd właściwie wiadomo, że Jan miał na myśli niedzielę?
Czego ten werset nie mówi
Zacznijmy od faktu, który łatwo przeoczyć: Jan nie podaje dnia tygodnia. Nie pisze „pierwszego dnia tygodnia" ani „w niedzielę", używa wyrażenia, które w całej Biblii pojawia się tylko ten jeden raz: kyriakē hēmera, „Pański dzień". Nigdzie w Apokalipsie, nigdzie w Nowym Testamencie nie znajdziemy zdania, które by to wyrażenie łączyło z pierwszym dniem tygodnia.
Skąd więc pewność tylu komentatorów? Odpowiedź jest precyzyjna1: utożsamienie „dnia Pańskiego" z niedzielą nie opiera się „na świadectwach samej Apokalipsy ani reszty Nowego Testamentu", lecz na pismach chrześcijańskich z II wieku. Dopiero od końca II stulecia, najpierw wyraźnie w apokryficznej Ewangelii Piotra, słowo kyriakē zaczyna na pewno oznaczać niedzielę. Innymi słowy: późniejsze pokolenia nazwały niedzielę „dniem Pańskim", a potem wczytały tę nazwę wstecz w tekst Jana. Stąd przestroga: „Nie możemy zatem zasadnie ustalać znaczenia wyrażenia »dzień Pański«, opierając się na jego późniejszym użyciu".
Dziwne milczenie Jana
Jest w tej sprawie szczegół, który robi ogromne wrażenie. Ten sam Jan napisał, mniej więcej w tym samym czasie, Ewangelię. Opisuje w niej i zmartwychwstanie, i spotkania Zmartwychwstałego z uczniami. Jak nazywa tamten dzień? Zawsze tak samo: „pierwszy dzień tygodnia" (J 20,1.19). Żadnego „dnia Pańskiego", żadnego śladu świętego tytułu. A przecież gdyby pod koniec I wieku niedziela nosiła już nową, czcigodną nazwę, autor piszący do tych samych odbiorców używałby jej konsekwentnie w obu księgach: „Jeśli nowy termin się przyjął i jest lepiej rozumiany, pisarz nie myli czytelników przestarzałymi określeniami czasu"2. Skoro w Ewangelii Jana niedziela to nadal zwykły „pierwszy dzień tygodnia", to „dzień Pański" z Ap 1,10 musiał oznaczać coś innego.
Który dzień Biblia nazywa Pańskim?
Odwróćmy pytanie: czy jest w Biblii dzień, o którym Bóg mówi „mój"? Jest, i tylko jeden. W czwartym przykazaniu: „siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego" (Wj 20,10). U Izajasza Bóg nazywa szabat „moim świętym dniem" i „dniem poświęconym Panu" (Iz 58,13). A w Ewangeliach sam Jezus ogłasza: „Syn Człowieczy jest Panem również i szabatu" (Mk 2,28), to jedyny dzień, do którego Chrystus kiedykolwiek zgłosił osobiste prawo własności. Ranko Stefanovic, autor obszernej analizy Ap 1,10, podsumowuje: „W tradycji hebrajskiej i chrześcijańskiej tylko jeden dzień jest określany jako »należący do Pana«" (The Sabbath in the New Testament and in Theology). Jeśli więc czytelnicy Jana w Azji Mniejszej mieli rozumieć „dzień Pański" jako konkretny dzień tygodnia, najnaturalniej myśleli o sobotnim szabacie.
To nie spekulacja. Wiemy, że chrześcijanie Azji Mniejszej, adresaci Apokalipsy, jeszcze długo po jej napisaniu święcili szabat. Opis męczeństwa Polikarpa, biskupa Smyrny i ucznia samego Jana, odnotowuje w połowie II wieku, że pojmano go w „dzień przygotowania" (piątek), a zginął w „wielki szabat". Tamtejszy Kościół wciąż żył rytmem soboty. Nawet zwolenniczka innej interpretacji, biblistka J. Massyngberde Ford, przyznaje uczciwie: „Najprawdopodobniej chrześcijanie [w czasach powstania Apokalipsy] nadal zachowywali szabat, dzień siódmy".
A może to w ogóle nie chodzi o dzień tygodnia?
Część badaczy uważa, że Jan nie wskazywał żadnego dnia kalendarza, lecz temat swojej wizji: wielki „dzień Pana", dzień powtórnego przyjścia Chrystusa. Spójrzmy na kontekst. Tuż przed naszym wersetem Jan zapowiada: „Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko" (Ap 1,7). Cała Apokalipsa, od pierwszego do ostatniego rozdziału, krąży wokół jednego wydarzenia: „Oto przyjdę wkrótce" (Ap 22,12). Dodajmy, że trudno przypuszczać, by wszystkie wizje księgi zmieściły się w jednym dniu: w Ap 4,2 Jan ponownie „popada w zachwycenie", co wskazuje na kolejną sesję wizji. W tym ujęciu Jan mówi: Duch przeniósł mnie w wizji do wielkiego dnia Pańskiego i z tej perspektywy zobaczyłem dzieje Kościoła aż po powrót Chrystusa. Gramatycznie to w pełni możliwe: „Pański dzień" i „dzień Pana" znaczą to samo, różnią się tylko akcentem. Bywa tu przywoływany także „głos potężny jakby trąby" z tego samego wersetu, bo trąba zapowiada w Biblii dzień Pana (Jl 2,1; 1 Tes 4,16). Trzeba jednak uczciwie dodać, że tego akurat argumentu lepiej nie stawiać na pierwszym miejscu: dzisiejsi komentatorzy widzą w nim raczej echo powołania proroków, głosu z Synaju i wizji Ezechiela.
Warto wiedzieć, że sam Bacchiocchi z biegiem lat przesunął tu akcent, a nasze artykuły łatwo to zacierają. W doktoracie From Sabbath to Sunday z 1977 roku uznał interpretację eschatologiczną za „najbardziej prawdopodobną" i tezy szabatowej wśród rozważanych nie umieścił. Dwadzieścia jeden lat później, w The Sabbath Under Crossfire, napisał wprost, że jedynym dniem, jaki Jan pod koniec I wieku znał jako „dzień Pański", jest szabat, i połączył obie lektury: to szabat, w którym apostoł ujrzał wielki dzień przyjścia Chrystusa. Podobnie łączy je dziś Ranko Stefanovic. Warto więc podawać obie interpretacje razem z datą, bo pokazują rozwój myśli badacza, a nie jego niekonsekwencję3.
Zauważmy: obie poważne interpretacje, szabat albo eschatologiczny dzień Pana, mają oparcie w Biblii. Ta jedna, którą się najczęściej powtarza, takiego oparcia nie ma.
Za duży ciężar na za małe zdanie
Na koniec spójrzmy z dystansu. Załóżmy na chwilę, wbrew wszystkiemu powyżej, że Jan rzeczywiście otrzymał wizję w niedzielę. Co by z tego wynikało? Dokładnie tyle, że wizja przyszła w niedzielę. W tekście nie ma ani słowa o nabożeństwie, ani o odpoczynku, ani o święceniu czegokolwiek, ani o przeniesieniu szabatu. Samotny więzień na skalistej wyspie nie opisuje przecież zgromadzenia, opisuje objawienie. Tymczasem z tego jednego zdania wyprowadza się zmianę przykazania Dekalogu. To tak, jakby ktoś z notatki „w czwartek miałem niezwykły sen" wywnioskował, że czwartek został nowym dniem świętym.
Podsumujmy. Ap 1,10 nie identyfikuje dnia tygodnia. Nazwa „dzień Pański" dla niedzieli pojawia się w źródłach dopiero kilkadziesiąt lat później, a wczytywanie jej w tekst Jana to odwracanie historii. Jeśli zaś pytamy, który dzień sama Biblia łączy z Panem, odpowiedź jest jednoznaczna: szabat, „mój święty dzień" według Izajasza, dzień, którego Panem nazwał się Jezus. Ostatni żyjący apostoł nie zostawił nam więc dowodu na niedzielę. Zostawił coś innego: świadectwo, że do samego końca ery apostolskiej jedynym dniem, jaki Pismo nazywa Pańskim, pozostał ten sam dzień co w Edenie i na Synaju.
Przypisy
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 4. ↩
- Tamże. ↩
- Tamże (stanowisko z 1977 r.) oraz tenże, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 1 (stanowisko z 1998 r.); obie lektury łączy dziś Ranko Stefanovic, „The Meaning of »The Lord's Day« in Revelation 1:10", w: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 16. ↩
Bibliografia
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 4, s. 104–116 (interpretacja eschatologiczna, stanowisko z 1977 r.)
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, s. 34–35 (stanowisko późniejsze, z 1998 r.: szabat, w którym Jan ujrzał dzień przyjścia)
- Ranko Stefanovic, „The Meaning of »The Lord's Day« in Revelation 1:10", w: The Sabbath in the New Testament and in Theology, red. Ekkehardt Mueller, Eike Mueller, rozdz. 16 (tam też J. Massyngberde Ford, cytowana z drugiej ręki)
- Kenneth A. Strand, „The »Lord's Day« in the Second Century", aneks F, w: tenże (red.), The Sabbath in Scripture and History, s. 346–350
- G. K. Beale, komentarz do Ap 1,10–11, w: G. K. Beale, D. A. Carson (red.), Commentary on the New Testament Use of the Old Testament
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week