Pogłębione

Zmiana dnia jako znak autorytetu Kościoła, analiza argumentacji katolickiej

Od Tomasza z Akwinu przez Katechizm Trydencki po KKK 2175 i katechizmy apologetyczne: jak Kościół katolicki uzasadnia przeniesienie świętości z szabatu na niedzielę i co ten argument naprawdę dowodzi.

📖 9 min czytania·Pogłębione
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

W sporze o szabat i niedzielę stanowisko katolickie jest intelektualnie najuczciwsze spośród proniedzielnych i właśnie dlatego najbardziej kłopotliwe dla protestantów. Kościół katolicki w swojej klasycznej teologii nie twierdzi, że niedzielę ustanowiło Pismo. Twierdzi, że ustanowił ją on sam, mocą otrzymanego od Chrystusa autorytetu, i wskazuje na tę zmianę jako na znak swojej władzy w sprawach religii.

Fundament: Tomasz z Akwinu i rozszczepienie przykazania

Teologiczne zaplecze stworzyła scholastyka. Tomasz z Akwinu rozróżnił w czwartym przykazaniu element moralny i ceremonialny: „przykazanie święcenia szabatu jest moralne… o ile nakazuje człowiekowi poświęcić pewien czas sprawom Bożym…, ale jest przykazaniem ceremonialnym… co do wyznaczenia czasu"1. Moralna, bo prawo naturalne domaga się stałego czasu kultu; ceremonialna, bo wskazanie akurat siódmego dnia ma być symboliczne i przemijające. Stąd wniosek o samej niedzieli: „W Nowym Prawie zachowywanie dnia Pańskiego zajęło miejsce zachowywania szabatu nie mocą przykazania, lecz z ustanowienia Kościoła i zwyczaju ludu chrześcijańskiego"2. To zdanie jest kluczem do całej późniejszej argumentacji: niedziela nie jest kontynuacją przykazania, lecz instytucją kościelną.

Rozróżnienie Tomaszowe przejął Katechizm Rzymski, wydany po soborze trydenckim, który zamknął obrady w 1563 r. Wykłada on niedzielę wprost przez czwarte przykazanie i wylicza, jakich prac ono zabrania3. Warto dopowiedzieć rzecz, o której w polemice łatwo zapomnieć4: średniowieczna podstawa niedzieli była podwójna — przykazanie Dekalogu nadal w pełni obowiązuje chrześcijan, a dzień jego zachowywania został mocą Kościoła przeniesiony z soboty na niedzielę. Dopiero później punkt ciężkości przesunął się na sam autorytet. Vincent J. Kelly w dysertacji na Catholic University of America stwierdza, że teoria, jakoby sam Bóg wprost zastąpił szabat niedzielą, „jest dziś całkowicie zarzucona. Obecnie powszechnie przyjmuje się, że Bóg po prostu dał swemu Kościołowi władzę wyznaczenia dowolnego dnia… Kościół wybrał niedzielę"5. Katechizm Kościoła Katolickiego zachowuje formalne rozróżnienie: „Niedziela wyraźnie różni się od szabatu, po którym następuje chronologicznie co tydzień; dla chrześcijan jej świąteczne zachowywanie zastępuje zachowywanie szabatu" (KKK 2175)6. Dalsze paragrafy budują z tego praktykę: niedzielną Eucharystię jako „serce życia Kościoła", obowiązek uczestnictwa we mszy pod sankcją grzechu ciężkiego i postulat cywilnego ustawodawstwa chroniącego niedzielny odpoczynek (KKK 2177, 2180–2181, 2187–2188).

Nie broszury, lecz dysputy: Genewa i Lozanna, 1534–1536

Rozpowszechnione jest przekonanie, że zarzut „albo Biblia i sobota, albo Kościół i niedziela" wymyślili dziewiętnastowieczni polemiści. Padł on jednak reformatorom w twarz trzysta lat wcześniej, w publicznych dysputach, i to z ust katolickich dominikanów. W Genewie w 1534 r. Guillaume Farel usłyszał od Guy Furbity'ego, doktora Sorbony, że „świętujemy niedzielę z powodu przykazania i prawa Kościoła, nie z powodu przykazania Bożego", a kto chce iść za nakazem Bożym dosłownie, „powinien odpoczywać w sobotę". W Lozannie w październiku 1536 r. dominikanin Dominique de Monbouson powiedział Pierre'owi Viretowi wprost: „Jeśli odmawiacie wprowadzania jakiejkolwiek zmiany w Piśmie i musicie zatrzymać się na słowach i literze, powinniście zachowywać szabat jak Żydzi!"7. Odpowiedź protestancka była wtedy słaba: reformatorzy tłumaczyli, że wszystkie dni są jednakowo święte, a odpoczynek niedzielny służy słuchaniu Słowa i wytchnieniu bliźniego. Wobec ich własnego, mocno stawianego sola Scriptura taka odpowiedź niewiele ważyła8.

Katechizmy apologetyczne: argument w wersji bojowej

W polemice antyprotestanckiej XIX i XX wieku to teologiczne rozróżnienie przybrało postać otwartego wyzwania. Materiał ten krąży dziś głównie w antologiach, z których najobszerniejszą jest zbiór Kwamego Adu Poku (Catholics and Protestants' Confessions on the Sabbath Day). Trzeba od razu powiedzieć, jak taką antologię czytać: aparat części cytatów jest w niej wewnętrznie sprzeczny — ten sam tekst bywa opatrzony dwiema datami, dwoma nośnikami, a raz nawet dwoma imionami tego samego kardynała. To indeks tropów, nie źródło, i przywołuję z niej wyłącznie to, co potwierdza drugi świadek. Katechizm konwertytów Petera Geiermanna ujmuje rzecz formułą pytań i odpowiedzi: „Które jest dniem szabatu? Sobota. Dlaczego zachowujemy niedzielę zamiast soboty? Ponieważ Kościół katolicki przeniósł uroczystość z soboty na niedzielę"9. Martin J. Scott dopowiada tezę, na której to stoi: Kościół „ustanowił mocą Bożego autorytetu niedzielę jako dzień kultu"10. Zdanie, które w polemice zestawia się z nimi najczęściej — że „nigdzie w Biblii nie znajdujemy, by Chrystus lub apostołowie nakazali zmianę szabatu z soboty na niedzielę" — nie pochodzi natomiast z żadnego katechizmu, lecz z diecezjalnego tygodnika11.

Najbardziej znane świadectwo pochodzi od kardynała Jamesa Gibbonsa. W The Faith of Our Fathers pisał on: „Możesz czytać Biblię od Księgi Rodzaju po Objawienie i nie znajdziesz ani jednej linijki upoważniającej do święcenia niedzieli. Pismo nakazuje religijne zachowywanie soboty, dnia, którego my nigdy nie święcimy"12. Najlepiej udokumentowana jest jednak nie wersja prasowa, lecz akademicka. Katolicki historyk John Gilmary Shea pisał w 1883 r., że niedziela jako dzień wydzielony na obowiązkowy publiczny kult i uświęcany powstrzymaniem się od pracy „jest wyłącznie dziełem Kościoła katolickiego", i wyciągał z tego wniosek pod adresem protestantów: „Protestantyzm, odrzuciwszy autorytet Kościoła, nie ma dobrych racji dla swojej teorii niedzieli i logicznie powinien zachowywać sobotę jako szabat"13. Ten sam argument co w broszurach, ale postawiony przez poważnego historyka, z tytułem artykułu, tomem i stronami.

Jak ten argument działa w polemice

Argument pełni funkcję podwójną. Wobec protestantów jest to argument ad hominem w klasycznym, logicznym sensie: skoro przyjmujesz niedzielę, którą zna tylko tradycja, to już praktykujesz zasadę katolicką. W najmocniejszej postaci sformułował go jezuita Giovanni Perrone, dowodząc, że bez tradycji nie da się ugruntować całego szeregu rzeczy, które protestanci wyznają razem z katolikami: ważności chrztu udzielonego przez heretyków, chrztu niemowląt, uchylenia zakazu spożywania krwi i mięsa uduszonych zwierząt — a w tym samym szeregu zastąpienia szabatu dniem Pańskim. „Nie jest bowiem możliwe, jeśli tradycje tego rodzaju się odrzuci, by kilka nauk, które protestanci utrzymywali wraz z nami, odkąd odeszli od Kościoła katolickiego, dało się w jakikolwiek sposób ugruntować"14. To teza o konieczności tradycji, nie o winie Kościoła, i dlatego trudniejsza do odparcia niż broszurowe „przyznania".

Ten sam materiał służy z drugiej strony sabatarianom jako dowód, że niedziela stoi wyłącznie na autorytecie kościelnym. Warto tu zachować powściągliwość: zbieranie „przyznań" jest metodą kruchą, bo im efektowniejszy cytat, tym częściej krąży bez aparatu.

Rzeczowa ocena

Czego ten argument rzeczywiście dowodzi, a czego nie? Po pierwsze, w punkcie negatywnym jest trafny i zbieżny z badaniami historycznymi: Nowy Testament nie zawiera nakazu święcenia niedzieli ani przeniesienia nań szabatu, co przyznają dziś również poważni teologowie protestanccy i samo KKK 2175, mówiąc o „zastąpieniu", a nie o kontynuacji. Po drugie, w punkcie pozytywnym jest historycznie nieścisły: nie było jednego aktu, którym „Kościół przeniósł świętość". Proces rozciągnął się na wieki od drugiego do piątego: od czynników antyjudaistycznych i kultu słońca w Rzymie, przez edykt Konstantyna z 7 marca 321 r., po kanony synodalne15. Retoryka późniejszych katechizmów projektuje samoświadomość dojrzałej instytucji na proces, który początkowo nie miał nawet formy prawnej. Po trzecie i najważniejsze, argument zakłada to, co miałby dopiero udowodnić: że Kościół ma władzę nad przykazaniem Dekalogu. Rozszczepienie przykazania na moralne „jakiś czas dla Boga" i ceremonialne „siódmy dzień" nie ma podstawy w samym tekście, który uzasadnia święcenie właśnie siódmego dnia czynem Stwórcy (Wj 20,11; Rdz 2,3). Jest w tym nadto niespójność wewnętrzna: skoro „ceremonialna" symbolika szabatu jest w istocie racją wszelkiego kultu, to jej zniesienie podcina sam „moralny" rdzeń przykazania16. Znamienne wreszcie, że Jan Paweł II w Dies Domini (1998) odszedł od klasycznego rozróżnienia i zakorzenił niedzielę wprost w przykazaniu szabatu. Zwrot ten tłumaczy się przypuszczeniem, że papieżowi zależało na uczynieniu z niedzieli imperatywu moralnego osadzonego w samym Dekalogu17. Jeśli tak, to w tym miejscu sama powaga Kościoła przestała już wystarczać za uzasadnienie.

Dylemat pozostaje więc w mocy, tyle że tnie obosiecznie. Dla katolika jest spójny, pod warunkiem przyjęcia, że tradycja kościelna może rozporządzać prawem Bożym. Dla chrześcijanina wyznającego sola Scriptura prowadzi tam, dokąd prowadził go już Shea: do soboty. Ale i strona katolicka ma tu swój kłopot18: Kościół tradycyjnie nakazywał święcenie niedzieli, powołując się na powagę przykazania o szabacie, czyli na to samo przykazanie, którego dzień zmienił. Dwie strony sporu spotykają się w jednym punkcie: żadna nie może jednocześnie trzymać się litery czwartego przykazania i pierwszego dnia tygodnia.

Przypisy

  1. Tomasz z Akwinu, Summa Theologiae I–II, q. 100, a. 5, cytowany w: Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 2. ↩
  2. Tenże, Summa Theologiae II–II, q. 122, a. 4, cytowany w: tamże, rozdz. 1. ↩
  3. Katechizm Rzymski, przekład J. A. McHugh, C. J. Callan (1958), cytowany w: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, przyp. 9 do rozdz. 10. ↩
  4. Kenneth A. Strand, „Sabbath and Sunday in the Reformation Era", w: tenże (red.), The Sabbath in Scripture and History, rozdz. 11. ↩
  5. Vincent J. Kelly, Forbidden Sunday and Feast-Day Occupations, Washington 1943; cytat potwierdzony w trzech miejscach naszych źródeł. ↩
  6. Cytat za: Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 1; tamże dalsze paragrafy Katechizmu o niedzielnej Eucharystii i o ustawodawstwie cywilnym. ↩
  7. Daniel Augsburger, „Sunday in the Pre-Reformation Disputations in French Switzerland", Andrews University Seminary Studies, referowany w: Strand, „Sabbath and Sunday in the Reformation Era", rozdz. 11. ↩
  8. Tamże. ↩
  9. Peter Geiermann, The Converts' Catechism of Catholic Doctrine; wydanie drugie z 1930 r. dodawało jeszcze błędnie datowaną wzmiankę o Laodycei w 336 r., usuniętą z wydań późniejszych. ⚠ Namiar wyłącznie za antologią Poku; drugiego świadka w naszej bibliotece brak. ↩
  10. Martin J. Scott, Things Catholics Are Asked About (1927); ten sam cytat dwukrotnie u Bacchiocchiego. ↩
  11. The Catholic Virginian, „To Tell You The Truth", t. 22, nr 49, 3 października 1947. ↩
  12. James Gibbons, The Faith of Our Fathers, s. 111. ⚠ Namiar wyłącznie za antologią Poku; drugiego świadka w naszej bibliotece brak. ↩
  13. John Gilmary Shea, The American Catholic Quarterly Review 8 (styczeń 1883); namiar za: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, przyp. 7 i 8 do rozdz. 10. ↩
  14. Giovanni Perrone, cytowany w: J. N. Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week, wyd. 1873, gdzie nazwisko zapisano w formie zniekształconej. ↩
  15. Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 5–9. ↩
  16. Tenże, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 2. ↩
  17. Tenże, tamże, rozdz. 1. ↩
  18. Tamże. ↩

Bibliografia

← Kategoria: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →