Pogłębione

Dies Domini Jana Pawła II, analiza krytyczna argumentacji za niedzielą

List apostolski z 1998 r. uzasadnia niedzielę teologią szabatu i wzywa do ustaw niedzielnych, analiza struktury dokumentu, jego argumentów biblijnych i krytyki Bacchiocchiego.

📖 7 min czytania·Pogłębione
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

31 maja 1998 r. Jan Paweł II ogłosił list apostolski Dies Domini, najobszerniejszy w XX wieku dokument papieski o święceniu niedzieli. Jego paradoks polega na tym, że aby ratować niedzielę przed sekularyzacją, papież sięgnął po teologię szabatu, i uczynił to tak konsekwentnie, że jego list stał się mimowolnie jednym z najmocniejszych katolickich świadectw o wadze siódmego dnia. Samuele Bacchiocchi, absolwent Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, poświęcił analizie listu pierwszy rozdział The Sabbath Under Crossfire, i to jego lekturę tu śledzimy.

Dokument: diagnoza kryzysu i podwójna terapia

List liczy około trzydziestu stron i jest skomponowany klasycznie: wprowadzenie, pięć rozdziałów (Dies Domini, dzień dzieła stworzenia, Dies Christi, dzień zmartwychwstałego Chrystusa, Dies Ecclesiae, dzień Kościoła i Eucharystii, Dies Hominis, dzień człowieka, Dies Dierum, dzień objawiający sens czasu) oraz zakończenie. Punktem wyjścia jest diagnoza: zmiany społeczno-ekonomiczne sprawiły, że niedziela stała się jedynie „częścią weekendu", wypełnioną „aktywnością kulturalną, polityczną lub sportową", a świadomość „święcenia dnia Pańskiego" zanika (Dies Domini 4). Terapia papieża jest dwutorowa: doktrynalna, „odzyskać głębokie podstawy doktrynalne leżące u podłoża przykazania kościelnego" (DD 6), oraz prawna, wierni mają „zabiegać o to, by ustawodawstwo cywilne respektowało ich obowiązek święcenia niedzieli" (DD 67). Stawka jest, zdaniem papieża, egzystencjalna: „Dzień Pański kształtował dzieje Kościoła przez dwa tysiące lat: jak moglibyśmy sądzić, że nie będzie kształtował jego przyszłości?" (DD 30).

Nowość teologiczna: niedziela zakorzeniona w szabacie

Najbardziej zaskakującym rysem listu jest odejście od klasycznego stanowiska katolickiego. Od Tomasza z Akwinu („zachowywanie dnia Pańskiego zajęło miejsce szabatu nie mocą przykazania, lecz z ustanowienia Kościoła") po KKK 2175 („świąteczne zachowywanie niedzieli zastępuje zachowywanie szabatu") teologia katolicka traktowała niedzielę jako instytucję kościelną, odrębną od szabatu. Jan Paweł II idzie inną drogą: „Aby w pełni uchwycić sens niedzieli, musimy zatem na nowo odczytać wielką historię stworzenia i pogłębić rozumienie teologii »szabatu«" (DD 8). Pisze o przykazaniu szabatu rzeczy, które „powinny wręcz zachwycić sabatarian"1: odpoczynek Boga siódmego dnia „nie oznacza Boga bezczynnego", lecz „kontemplacyjne spojrzenie" radujące się pięknem ukończonego dzieła (DD 11); przykazanie szabatu umieszczone jest „nie wśród przepisów ściśle kultycznych, lecz w Dekalogu", przez co jest „definiującym i niezbywalnym wyrazem naszej relacji z Bogiem" (DD 13); szabat to element „świętej architektury czasu", przypominającej, że „wszechświat i historia należą do Boga" (DD 15).

Z tych przesłanek papież wyprowadza jednak wniosek o niedzieli: „Niedziela jest dniem odpoczynku, ponieważ jest dniem »pobłogosławionym« przez Boga i »uświęconym« przez Niego" (DD 14), a ostatecznie: niedziela jest „nie tyle »zastąpieniem« szabatu, ile jego wypełnieniem, w pewnym sensie jego przedłużeniem i pełnym wyrazem w uporządkowanym rozwoju historii zbawienia" (DD 59). Motyw przewodni: stwórcze i odkupieńcze treści szabatu znajdują „najpełniejszy wyraz w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa", dlatego celebruje je dzień zmartwychwstania. Konstrukcja jest bardzo pomysłowa, a jej celem pozostaje uczynienie niedzieli imperatywem moralnym zakorzenionym w samym Dekalogu, co daje „najmocniejsze racje moralne", by żądać także cywilnej ochrony niedzieli2.

Argumenty biblijne listu i ich ocena

Rozdział Dies Christi przywołuje trzy grupy świadectw: zmartwychwstanie i chrystofanie „pierwszego dnia po szabacie" (Mk 16,2.9; Łk 24,1; J 20,1.19.26), zgromadzenia pierwszego dnia tygodnia (Dz 20,7–12; 1 Kor 16,2) oraz Pięćdziesiątnicę przypadającą w niedzielę (Dz 2,1). Podobnie argumentowali badacze katoliccy: C. Mosna pisał, że „możemy z pewnością wnosić, że wydarzenie zmartwychwstania zdeterminowało wybór niedzieli", tę samą linię prowadzili kard. Daniélou oraz, po stronie protestanckiej, P. Jewett3.

Odpowiedzią jest analiza tekstów4. Po pierwsze, żaden tekst Nowego Testamentu nie łączy zmartwychwstania z ustanowieniem dnia kultu. Harold Riesenfeld: „W ewangelicznych relacjach o zmartwychwstaniu nie ma wypowiedzi nakazujących upamiętniać to wielkie wydarzenie w tym dniu tygodnia, w którym nastąpiło"; co więcej, „pierwszy dzień tygodnia nigdy nie jest w pismach NT nazwany »dniem zmartwychwstania«", to termin z IV wieku5. S. V. McCasland dodaje, że wnioskowanie „święcono niedzielę, bo Jezus zmartwychwstał w niedzielę" to petitio principii: upamiętnienie mogłoby równie dobrze być miesięczne lub roczne6. Po drugie, chrystofanie nie tworzą żadnego wzorca: Chrystus ukazywał się różnym osobom, w różne dni i okoliczności (1 Kor 15,5–7; J 21,1–14), a spotkanie „po ośmiu dniach" (J 20,26) tłumaczy się nieobecnością Tomasza, nie rytmem liturgicznym. Po trzecie, w NT nie ma śladu Wielkanocy niedzielnej: przez co najmniej wiek po śmierci Jezusa Paschę obchodzono 14 nisan, niezależnie od dnia tygodnia, a niedzielę wielkanocną wprowadził Rzym w II wieku, co wywołało spór kwartodecymański zakończony ekskomuniką chrześcijan Azji przez biskupa Wiktora (ok. 191 r.).

Osobnej odpowiedzi wymaga twierdzenie, że myśl chrześcijańska „spontanicznie" połączyła zmartwychwstanie ze stworzeniem światła pierwszego dnia (DD 24)7. Najwcześniejsze takie połączenie, Justyn Męczennik, Apologia I 67: zgromadzenie „w dniu Słońca", bo tego dnia Bóg „przemieniwszy ciemność i materię, uczynił świat", a „Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, tego samego dnia powstał z martwych", pojawia się w Rzymie ok. 150 r., w kontekście antyżydowskiego ustawodawstwa Hadriana (135 r.) zakazującego praktyk judaizmu z szabatem włącznie. Powiązanie z „pierwszym dniem stworzenia" było więc teologiczną legitymizacją przejścia na pogański dzień Słońca, nie owocem egzegezy. Co znamienne, sam papież przyznaje, że „mądra intuicja pastoralna podsunęła Kościołowi chrystianizację pojęcia niedzieli jako »dnia słońca«" (DD 27), Strategia ta okazała się jednak obosieczna: w starożytności kusiła chrześcijan do kultu astralnego, czego dowodzą świadectwa o Filastrze z Brescii i o Pryscylianie, a dziś owocuje traktowaniem niedzieli jak świeckiego święta8.

Eucharystia, obowiązek i ustawy niedzielne

Rozdział Dies Ecclesiae czyni Eucharystię „sercem niedzieli", a list przypomina, że obowiązek mszalny, formalnie skodyfikowany w prawie kanonicznym w 1917 r., poprzedzony kanonami synodów od Elwiry po Agde (506), wiąże pod grzechem ciężkim (KKK 2180–2181). Warto tu jednak dopowiedzieć niuans, który sam dokument zaznacza, a który polemika zwykle gubi: Elwira, datowana w tym miejscu na 300 r., nie mówi jeszcze o obowiązku, lecz o karach po trzech nieobecnościach. Obowiązkowy charakter niedzieli narastał więc stopniowo, przez dekrety synodów lokalnych, aż stał się „czymś zupełnie normalnym" — to sformułowanie dokumentu, nie nasze. Nowy Testament tego porządku nie zna9: Paweł, czterokrotnie pisząc o „schodzeniu się" na Wieczerzę Pańską (1 Kor 11,18.20.33.34), ani razu nie wskazuje dnia, a przymiotnik kyriakos odnosi do wieczerzy (1 Kor 11,20), nie do niedzieli, którą nazywa po żydowsku „pierwszym dniem tygodnia" (1 Kor 16,2). Wreszcie wezwanie do ustawodawstwa niedzielnego (DD 67; por. KKK 2187–2188 i Rerum Novarum Leona XIII) papież formułuje językiem wartości „świeckich", odpoczynku, rodziny, godności pracy, co, jak pokazuje wyrok McGowan v. Maryland z 1961 r., jest jedyną konstytucyjnie dopuszczalną drogą10 promocji takich ustaw w państwach rozdzielających Kościół od państwa.

Konkluzja

Ocena listu da się streścić w trzech różnicach11: autorytetu (szabat ma wyraźny nakaz biblijny, Rdz 2,2–3; Wj 20,8–11; Mk 2,27–28; Hbr 4,9, niedziela wyrosła ze splotu czynników społecznych, politycznych i religijnych), znaczenia (szabat upamiętnia stworzenie, odkupienie i ostateczne odnowienie; niedzielę patrystyka uzasadniała światłem pierwszego dnia, symboliką ósmego dnia i zmartwychwstaniem, z których żadne nie wymaga cotygodniowego odpoczynku) i doświadczenia (szabat to konsekracja 24 godzin, niedziela od początku była głównie godziną kultu). Świętości dnia nie da się przenieść, jak nie da się przenieść Dnia Niepodległości z 4 na 5 lipca. A jedno pytanie pozostaje bez odpowiedzi12: skoro misja odkupienia dopełniła się w piątkowe „wykonało się" (J 19,30), po czym Zbawca spoczął w grobie zgodnie z przykazaniem szabatu, dlaczego pamiątką stworzenia i odkupienia miałby być dzień, w którym Bóg rozpoczął pracę? Dies Domini dowodzi mimowolnie jednego: nawet najwybitniejszy obrońca niedzieli nie umiał już jej uzasadnić bez teologii szabatu. Fundament okazał się mocniejszy niż budowla, którą próbowano na nim postawić.

Przypisy

  1. Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 1. ↩
  2. Tamże. ↩
  3. C. Mosna, kard. Jean Daniélou i Paul Jewett, cytowani w: tamże. ↩
  4. Tamże. ↩
  5. Harold Riesenfeld, cytowany w: tamże. ↩
  6. S. V. McCasland, cytowany w: tamże. ↩
  7. Tamże; tło historyczne: tenże, From Sabbath to Sunday, rozdz. 6–9. ↩
  8. Tenże, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 1. ↩
  9. Tamże. ↩
  10. Tamże. ↩
  11. Tamże. ↩
  12. Tamże. ↩

Bibliografia

← Kategoria: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →