Pogłębione

Szabat a proroctwa, jedna nić od Izajasza, przez Daniela, po Apokalipsę

Proroctwo mówi o szabacie w czasie przyszłym: Izajasz zapowiada jego trwałość, Daniel atak na 'czasy i prawo', a Apokalipsa rozstrzyga spór wokół arki, reszty i pieczęci Stwórcy.

📖 7 min czytania·Pogłębione
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

Spór o szabat toczy się zwykle o przeszłość: Eden, Synaj, praktykę apostołów. Tymczasem Biblia mówi o szabacie także w czasie przyszłym, a kiedy zestawić proroków, wyłania się jedna nić przewlekana przez całe dzieje zbawienia. Izajasz zapowiada, że szabat sięgnie poza Izrael i poza historię; Daniel, że pewna moc spróbuje „zmienić czasy i prawo"; Apokalipsa, że ostatni konflikt rozegra się o cześć dla Stwórcy i o Jego przykazania. Prześledźmy ten łuk tekst po tekście.

Izajasz: szabat ponad granicami i ponad czasem (Iz 56; 66,22–23)

Dwie wyrocznie z końca Księgi Izajasza wytyczają zaskakująco szerokie ramy. W Iz 56,1–8, w bezpośrednim sąsiedztwie zapowiedzi, że „moje zbawienie przyjdzie" (56,1), prorok trzykrotnie czyni przestrzeganie szabatu warunkiem przynależności do ludu Bożego (w. 2.4.6), i to dla tych, których Tora trzymała na zewnątrz: eunucha (sārîs) i cudzoziemca (ben-hannēkār, por. Pwt 23,2–9). Im właśnie Bóg obiecuje „pomnik i imię" oraz miejsce na świętej górze, „bo mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich ludów" (56,5.7). Szabat nie jest tu etnicznym murem, lecz bramą, przez którą poganie wchodzą w przymierze, instytucją z natury uniwersalną (szerzej w studium Iz 56 i 58 w tej serii).

Drugą ramę stawia ostatni rozdział. „Bo jak nowe niebo i nowa ziemia, które Ja stworzę, ostaną się przede mną (…), tak (…) od nowiu do nowiu i od szabatu do szabatu [middê šabbāṯ bešabbattô] przychodzić będzie wszelkie ciało [kol-bāśār], aby mi oddać pokłon, mówi Pan" (Iz 66,22–23). Kontekst jest nowostworzeniowy (66,22; por. 65,17), a zasięg powszechny, „wszelkie ciało", nie „cały Izrael". Elias Brasil de Souza zauważa, że obraz ten „został podjęty i rozwinięty na końcu kanonu", w wizji odnowionego stworzenia Ap 21–22 („The Sabbath in the Old Testament: Day of Rest or Day of Worship?"). Izajasz sytuuje więc szabat poza dziejami grzechu: dzień, który ma być święcony w świecie odnowionym i przez wszystkie narody, trudno uznać za przejściowy rytuał wymazany gdzieś pośrodku historii.

Daniel: moc, która „zamyśli zmienić czasy i prawo" (Dn 7,25)

Czwarty rozdział wizyjny Daniela ukazuje cztery bestie i wyrastający z czwartej „mały róg", któremu prorok przypisuje rys osobliwy: „będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu (…) i będzie zamyślał zmienić czasy i Prawo" (Dn 7,25). Aramejskie sformułowanie lehašnāyâ zimnîn wedāt łączy dwa rzeczowniki: zimnîn („czasy, wyznaczone pory") i dāt („prawo, ustawa"). O jakie prawo chodzi? Larry Lichtenwalter zauważa, że nie może to być prawo ludzkie ani astronomiczny kalendarz: róg występuje „przeciwko Najwyższemu", więc dāt „bez wątpienia odnosi się do prawa Bożego" (The Sabbath in the New Testament and in Theology).

I tu pojawia się przesłanka, której Daniel nie wypowiada wprost, ale która narzuca się sama. Spośród dziesięciu przykazań tylko jedno spaja w sobie prawo i czas: czwarte. Tylko ono zakotwicza moralny nakaz w konkretnej, wyznaczonej porze, w „dniu siódmym" (Wj 20,8–11). Jeśli istnieje przykazanie, którego „zmiana" oznacza naruszenie zarazem zakonu i czasu, jest nim przykazanie o szabacie. Daniel nie podaje nazwy mocy ani daty, podaje wektor: ktoś sięgnie po Boże prawo właśnie w jego czasowym wymiarze. Apokalipsa pokazuje, wokół czego ten atak się skupi i jak się zakończy.

Apokalipsa: arka, reszta i pieczęć (Ap 11,19; 12,17; 7,4)

Wizja ostatniego konfliktu (Ap 12–14) została celowo obramowana scenami niebiańskiej świątyni. Otwiera ją Ap 11,19: „I otworzyła się świątynia Boża, która jest w niebie, i ukazała się Skrzynia Przymierza jego w świątyni jego". Lichtenwalter podkreśla, że odwołanie do arki (hē kibōtos tēs diathēkēs autou) jest najmocniejszym językiem przymierza w całej księdze, a co zawierała arka? Dekalog (Wj 34,28; Pwt 10,1–5; Hbr 9,4). Scena z Ap 11,19 i bliźniacza scena „świątyni namiotu świadectwa" (Ap 15,5) tworzą inclusio wokół rozdziałów 12–14, eksponując właśnie Dziesięć Słów jako prawo, o które toczy się spór.

Wewnątrz tej ramy dwukrotnie wraca opis ludu Bożego czasów końca. Smok „rozgniewał się (…) i odszedł, aby podjąć walkę (…) z tymi, którzy strzegą przykazań Bożych i mają świadectwo Jezusa" (Ap 12,17; por. 14,12: „przykazań Bożych i wiary Jezusa"). Lichtenwalter argumentuje, że skoro całe inclusio podkreśla Dekalog, to wezwanie z jego środka, „oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód" (Ap 14,7), nie jest przypadkowe: powtarza słowo w słowo język czwartego przykazania (Wj 20,11). Spośród wszystkich przykazań to właśnie szabat zostaje w tej wizji wydobyty na pierwszy plan, bo to on osadza cześć dla Stwórcy w stworzeniu.

Pozostaje pieczęć. W Ap 7,2–4 anioł „mający pieczęć Boga żywego" pieczętuje sług Bożych „na czołach", a ich liczbę Jan słyszy jako sto czterdzieści cztery tysiące (Ap 7,4); ta sama grupa nosi „imię (…) Ojca (…) na czołach" (Ap 14,1). Pieczęć w starożytności potwierdzała własność i władzę, zawierała imię i tytuł panującego. Otóż Bóg sam nazwał szabat swoim znakiem: „dałem im moje szabaty, aby były znakiem [ʾôt] między mną a nimi, aby wiedzieli, że Ja, Pan, ich uświęcam" (Ez 20,12.20; Wj 31,13.17), dlatego w teologii biblijnej szabat bywa nazywany „pieczęcią Dekalogu" (Kenneth A. Strand) i „pieczęcią Bożej własności" (Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire). Nieprzypadkowo Lichtenwalter zestawia opieczętowane 144 000 z wezwaniem do oddania czci Stwórcy w obrębie tej samej Dekalogowej ramy (Ap 12,17 i 14,12). Pieczęć i znak to ten sam motyw: trwała przynależność do Stwórcy, wyrażona Jego własnym znakiem.

Łuk: zapowiedziana trwałość, zapowiedziany atak, zapowiedziane zwycięstwo

Złóżmy te ogniwa. Izajasz zapowiada szabat, który przetrwa aż po nowe stworzenie i obejmie wszystkie narody. Daniel zapowiada moc, która „zamyśli zmienić czasy i prawo", a więc sięgnie po Boże prawo w jego czasowym wymiarze. Apokalipsa pokazuje finał: spór o cześć dla Stwórcy, rozstrzygany przy otwartej arce z Dekalogiem, z ludem Bożym opisanym jako „strzegący przykazań" i opieczętowany znakiem Boga. Trzy księgi, trzy czasy, jedna nić. To, co Izajasz zapowiada jako trwałe, Daniel widzi jako atakowane, a Apokalipsa jako ocalone.

Trzeba od razu postawić trzy ograniczniki, bo wokół tych tekstów narosło wiele nadużyć. Po pierwsze, proroctwo nie służy wskazywaniu dat ani „obliczaniu" wydarzeń; Daniel podaje wektor, nie kalendarz. Po drugie, nie wolno przyklejać etykiety „znamienia bestii" chrześcijanom innych wyznań: Apokalipsa umieszcza ten znak w kontekście przyszłego, jawnego i wymuszonego wyboru (Ap 13,16–17), a Bóg „puszcza płazem czasy niewiedzy" (Dz 17,30). Po trzecie, pieczęć nie jest nagrodą za bezbłędne przepisy, lecz znakiem relacji z Tym, „który nas umiłował i obmył z grzechów naszych krwią swoją" (Ap 1,5); szabat tej przynależności nie wypracowuje, on ją wyraża.

Wniosek

Teza, że szabat został cicho zniesiony między Golgotą a Patmos, musi przemilczeć właśnie proroctwa. Bo prorocza linia biegnie inaczej: dzień, który Bóg ustanowił w Edenie i nazwał swoim znakiem, Izajasz prowadzi aż po „nowe niebo i nową ziemię", Daniel ostrzega, że stanie się on przedmiotem zuchwałej „zmiany czasów i prawa", a Apokalipsa pokazuje, że u kresu dziejów wróci jako sprawa centralna, część ostatniego wezwania nieba: „oddajcie pokłon temu, który stworzył". Szabat nie jest reliktem domkniętej epoki. Jest nicią, której proroctwo nie przecina, lecz prowadzi do samego końca, i poza niego.

Źródła

← Kategoria: TeologiaWszystkie artykułyMam pytanie →