Szabat a proroctwa o czasach końca, co mówi Objawienie 14?
W samym sercu Apokalipsy rozbrzmiewa wezwanie do oddania czci Stwórcy, wypowiedziane słowami czwartego przykazania. Co szabat ma wspólnego z ostatnim poselstwem Boga do świata?
Księga Objawienia kojarzy się wielu ludziom z katastrofami, bestiami i lękiem przed przyszłością. A szkoda, bo w samym jej środku znajduje się coś zupełnie innego: dobra nowina, nazwana wprost „ewangelią wieczną", i zaproszenie do oddania czci Bogu. Co ciekawe, to zaproszenie zostało sformułowane słowami, które każdy czytelnik Biblii powinien rozpoznać: słowami przykazania o szabacie. Przyjrzyjmy się temu spokojnie, bez sensacji, z otwartą Biblią.
Poselstwo z samego serca Apokalipsy
W Objawieniu 14,6–12 Jan widzi trzech aniołów lecących środkiem nieba z ostatnim Bożym poselstwem do mieszkańców ziemi. Pierwszy z nich woła: „Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód" (Ap 14,7).
To nie jest przypadkowy fragment. Badacze struktury Objawienia zauważają, że rozdziały 12–14 stanowią teologiczne centrum księgi i opisują ostatni konflikt w dziejach ziemi. A w tym konflikcie sprawą kluczową nie jest polityka ani ekonomia, lecz coś znacznie głębszego: komu człowiek odda cześć. Kwestia oddawania czci jest tu „wyraźnie sprawą centralną"1.
Wystarczy policzyć wezwania. Do pokłonu przed bestią i jej obrazem tekst wraca siedmiokrotnie: Ap 13,4 dwa razy, potem 13,8.12.15 oraz 14,9.11. Naprzeciw tej siódemce staje jedno jedyne wezwanie, by pokłonić się Stwórcy (Ap 14,7). Zestawienie tych wezwań każe nazwać tamten siedmiokrotny nacisk uwodzicielskim2 i trudno o trafniejsze słowo. Siódemka jest w Biblii liczbą pełni, a tutaj sięga po nią podróbka.
Słowa, które skądś znamy
Teraz najciekawsze. Przeczytaj jeszcze raz wezwanie pierwszego anioła: „oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze...". A teraz otwórz Dekalog, czwarte przykazanie: „Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabatu i poświęcił go" (Wj 20,11).
To nie jest luźne skojarzenie. Jan pisał po grecku i sięgnął po brzmienie czwartego przykazania z Septuaginty, greckiego przekładu Starego Testamentu; badacze naliczyli w obu miejscach osiem wspólnych wyrazów3. Nie zauważyli tego wyłącznie autorzy piszący o szabacie. Naukowe wydanie greckiego Nowego Testamentu przygotowane przez Zjednoczone Towarzystwa Biblijne samo wskazuje na marginesie, że słowa te są aluzją do Wj 20,11, czyli do czwartego przykazania. Wniosek bywa formułowany bardzo mocno: „w całej Księdze Objawienia nie ma pewniejszego bezpośredniego nawiązania do Starego Testamentu niż nawiązanie do czwartego przykazania w Ap 14,7"4.
Innymi słowy: gdy niebo kieruje do ludzkości swoje ostatnie wezwanie, czyni to językiem przykazania o szabacie. Ostatnie Boże poselstwo przed powtórnym przyjściem Chrystusa (Ap 14,14) przypomina światu to, od czego Dekalog zaczyna czwarte przykazanie: „Pamiętaj".
Dlaczego właśnie Stwórca? Dlaczego właśnie teraz?
Ktoś zapyta: dlaczego w czasach końca Bóg miałby przypominać akurat o stworzeniu? Cały ten spór toczy się o to, kto jest Bogiem i komu należy się pokłon, a najgłębszym biblijnym uzasadnieniem Bożego prawa do naszej czci jest właśnie to, że On nas stworzył. Niebiańskie istoty śpiewają: „Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko" (Ap 4,11).
Szabat jest pomnikiem tej prawdy. Co tydzień, od stworzenia świata, siódmy dzień przypomina, że nie jesteśmy produktem przypadku ani własnych osiągnięć, lecz dziełem kochającego Stwórcy (Rdz 2,1–3). Szabat bywa nazywany „pieczęcią Bożej własności"5: świętując go, uznajemy, że świat i nasze życie należą do Boga. Nic dziwnego, że wezwanie do powrotu do czci Stwórcy zostało wyrażone słowami przykazania, które tę cześć od zawsze wyrażało.
Warto zauważyć jeszcze jeden szczegół. Wizja rozdziałów 12–14 jest obramowana scenami niebiańskiej świątyni: na początku Jan widzi „arkę przymierza" w świątyni w niebie (Ap 11,19), a na końcu „świątynię namiotu świadectwa" (Ap 15,5). A co znajdowało się w arce przymierza? Dziesięć przykazań (Pwt 10,1–5). W samym środku tej ramy rozbrzmiewa wezwanie z Ap 14,7. Dwukrotnie też Objawienie opisuje lud Boży czasów końca tym samym rysem: to ci, „którzy strzegą przykazań Bożych i wiary Jezusa" (Ap 14,12; por. 12,17). Prawo Boże i wiara w Jezusa, nie jedno albo drugie, lecz jedno i drugie razem. Uczciwość każe przy tym dodać, że nie wszyscy czytają tę ramę tak samo: komentatorzy spoza tego nurtu widzą w arce przede wszystkim znak Bożej obecności pośród odkupionych, a nie odsyłacz do tego, co w niej leżało6. Argument z arki jest więc wnioskiem czytelnika, nie zdaniem tekstu, i tak go tutaj podaję.
Tydzień stworzenia, odczytany na opak
Jest jednak w tych rozdziałach trop, który żadnego kroku pobocznego nie potrzebuje, bo leży na wierzchu. Wizja rozdziałów 12–14 przechodzi kolejno przez ostatnie dni tygodnia stworzenia, tyle że wszystko dzieje się w niej na opak7. Dzień czwarty to słońce, księżyc i gwiazdy: niewiasta jest nimi odziana, a smok wdziera się w to niebo (Ap 12,1.3). Dzień piąty to morze i jego stworzenia: z morza wychodzi bestia (Ap 13,1). Dzień szósty to ziemia, zwierzęta i człowiek uczyniony na obraz Boga: z ziemi wychodzi druga bestia, powstaje obraz, w który tchnięto życie, a panowanie znaczy ludzi znamieniem (Ap 13,11–17). Zostaje dzień siódmy, odpoczynek. I tu tekst rozdziela ludzkość na dwoje: jedni „odpoczną po pracach swoich", drudzy „nie mają odpoczynku ani we dnie, ani w nocy" (Ap 14,11.13).
Ten trop nie wymaga ani jednego zdania o tym, który dzień świętować. Wystarczy czytać po kolei, żeby zobaczyć, czego dotyczy podszywanie się: całego porządku stworzenia, aż po dzień, który Stwórca pobłogosławił.
Ewangelia, nie straszenie
Poselstwo trzech aniołów bywa przedstawiane sensacyjnie, jako narzędzie budzenia strachu. To nieporozumienie. Jan nazywa je „ewangelią wieczną" (Ap 14,6), a ewangelia znaczy „dobra nowina": Bóg, który nas stworzył, nas też odkupił, a historia zła ma swój kres. Nawet zapowiedź sądu jest tu dobrą wiadomością, bo sąd oznacza, że krzywda nie będzie trwać wiecznie, a sędzią jest Ten, który oddał za nas życie.
I posłuchaj, jak ten fragment się kończy: „Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich" (Ap 14,13). Odpoczynek: to słowo z samego serca szabatu. Łatwo przeoczyć jeszcze jedno8: ci, którzy przyjmują znamię, nie mają odpoczynku właśnie dlatego, że odpoczynek jest tym, co druga strona sporu chce ludziom odebrać. Szabat w czasach końca to nie ciężar dołożony do trudnych czasów, lecz cotygodniowy przedsmak tego odpoczynku, znak zaufania, że Stwórca trzyma świat w swoich rękach.
Co z tym zrobić dzisiaj?
Proroctwo Objawienia 14 nie zostało dane po to, byśmy obliczali daty albo wskazywali palcem innych, lecz jako zaproszenie. Jeśli ostatnie Boże poselstwo do świata wzywa do czci dla Stwórcy językiem czwartego przykazania, to naturalne pytanie brzmi: czy w moim życiu jest miejsce na dzień, który On pobłogosławił? Nie z lęku przed przyszłością, lecz z miłości do Tego, który na krzyżu udowodnił, że jest godzien zaufania.
Konkluzja
Czy szabat ma związek z proroctwami o czasach końca? Ma, i to w samym ich centrum. Pierwszy anioł wzywa mieszkańców ziemi do pokłonu przed Stwórcą słowami zaczerpniętymi z przykazania o szabacie (Wj 20,11), a lud Boży czasów końca jest opisany jako ci, którzy strzegą przykazań Bożych i wiary Jezusa. Nie jest to poselstwo strachu, lecz „ewangelia wieczna": ostatnie słowo w historii należy do Stwórcy i Odkupiciela, a szabat co tydzień zaprasza, by już dziś odpocząć w Jego rękach.
Przypisy
- Larry L. Lichtenwalter, „The Seventh-day Sabbath and Sabbath Theology in the Book of Revelation: Creation, Covenant, Sign", w: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 9. ↩
- Laszlo Gallusz, „A Day for the Benefit of Humanity", w: tamże, rozdz. 18. ↩
- Tamże. ↩
- Jon Paulien, „Revisiting the Sabbath in the Book of Revelation", JATS 9 (1998); cytat za: Gallusz, „A Day for the Benefit of Humanity", rozdz. 18. ↩
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 7 „Rediscovering the Sabbath". ↩
- G. K. Beale, D. A. Carson (red.), Commentary on the New Testament Use of the Old Testament, komentarz do Ap 11,19. ↩
- Lichtenwalter, „The Seventh-day Sabbath and Sabbath Theology in the Book of Revelation", rozdz. 9. ↩
- Sigve K. Tonstad, The Lost Meaning of the Seventh Day, rozdz. 25 „The Sabbath and the Imperial Ideal". ↩
Bibliografia
- Larry L. Lichtenwalter, „The Seventh-day Sabbath and Sabbath Theology in the Book of Revelation: Creation, Covenant, Sign", w: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology, rozdz. 9 (cześć jako sprawa centralna; tydzień stworzenia odczytany na opak; wydanie Zjednoczonych Towarzystw Biblijnych wskazujące Wj 20,11 na marginesie Ap 14,7, przyp. 127)
- Laszlo Gallusz, „A Day for the Benefit of Humanity", w: tamże, rozdz. 18 (osiem wspólnych wyrazów z Septuagintą; siedmiokrotne wezwanie do pokłonu bestii, Ap 13,4 dwukrotnie, 13,8.12.15; 14,9.11, przyp. 98)
- Jon Paulien, „Revisiting the Sabbath in the Book of Revelation", JATS 9 (1998), s. 185, cytowany w: tamże, rozdz. 18, przyp. 100
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 7 „Rediscovering the Sabbath", s. 281 („pieczęć Bożej własności")
- Sigve K. Tonstad, The Lost Meaning of the Seventh Day (brak odpoczynku jako sedno opisu z Ap 14,11)
- G. K. Beale, D. A. Carson (red.), Commentary on the New Testament Use of the Old Testament, komentarz do Ap 11,19 (arka jako znak Bożej obecności)