Prosto

Czy zmartwychwstanie Jezusa uświęciło niedzielę?

Zmartwychwstanie to fundament wiary, ale czy Nowy Testament gdziekolwiek mówi, że uświęciło ono niedzielę? Sprawdzamy, jakie pamiątki zmartwychwstania ustanowił sam Bóg.

📖 6 min czytania·Prosto
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

„Świętujemy niedzielę, bo w niedzielę Jezus zmartwychwstał". To chyba najczęstsza odpowiedź, jaką usłyszysz na pytanie, dlaczego większość chrześcijan odpoczywa pierwszego dnia tygodnia, a nie siódmego. Brzmi pięknie i logicznie. Ale czy tak mówi Biblia?

Argument, który wydaje się oczywisty

Oddajmy najpierw sprawiedliwość temu rozumowaniu, bo jest naprawdę mocne. Zmartwychwstanie to serce chrześcijaństwa. Paweł pisze wprost: „A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza" (1 Kor 15,17). Skoro najważniejsze wydarzenie w dziejach zbawienia stało się „pierwszego dnia tygodnia" (Mk 16,9), to czy nie jest naturalne, że ten dzień stał się świętem? Czy sam fakt zmartwychwstania nie nadał niedzieli nowej, świętej rangi?

W najlepszej wersji ten argument nie jest wcale prostacki. Roger Beckwith i Wilfrid Stott, autorzy poważnej książki broniącej niedzieli, ujmują go tak: szabat, jako ostatni dzień tygodnia, znaczy szczęśliwe dokonanie Bożego dzieła stworzenia i wyzwolenia z Egiptu, a dzień Pański, jako pierwszy dzień tygodnia, znaczy nowy początek dany w zmartwychwstaniu Chrystusa. To argument teologicznie elegancki i warto go znać, zanim się odpowie.

Problem w tym, że całe rozumowanie zawiera ukryte założenie: że wielkie wydarzenie automatycznie uświęca dzień, w którym się stało. A tego założenia Biblia nigdzie nie potwierdza. Biblista S. V. McCasland nazywa rzecz po imieniu: powiedzieć, że niedzielę święci się dlatego, iż Jezus zmartwychwstał tego dnia, to petitio principii, błędne koło, bo takie upamiętnienie mogłoby równie dobrze być miesięczne albo doroczne i nadal byłoby upamiętnieniem tego samego dnia.

Co naprawdę mówi Nowy Testament

Nowy Testament wspomina pierwszy dzień tygodnia tylko osiem razy. Sześć z tych wzmianek to po prostu relacje z poranka zmartwychwstania w Ewangeliach. Pozostałe dwie to zebranie w Troadzie (Dz 20,7) i zalecenie odkładania darów (1 Kor 16,2). I teraz rzecz kluczowa: żaden z tych tekstów nie nazywa pierwszego dnia świętym, nie nakazuje w nim odpoczynku ani nie łączy go z cotygodniowym świętowaniem zmartwychwstania.

Zwróć uwagę na jeszcze jeden szczegół. Gdy Bóg chce, żeby coś było święte, mówi to wyraźnie. Przy stworzeniu czytamy: „I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go" (Rdz 2,3). W Dekalogu: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić" (Wj 20,8). Gdzie jest analogiczne słowo o niedzieli? Jezus po zmartwychwstaniu spotykał się z uczniami, jadł z nimi, posyłał ich na cały świat, ale ani razu nie powiedział: „Odtąd święćcie dzień, w którym powstałem z grobu". Szwedzki biblista Harold Riesenfeld zauważa dwie rzeczy naraz1: w ewangelicznych opisach zmartwychwstania nie ma ani jednego słowa polecającego, by to wydarzenie upamiętniać w dniu tygodnia, w którym nastąpiło, a pierwszy dzień tygodnia nigdzie w Nowym Testamencie nie jest nazwany „dniem zmartwychwstania"; ta nazwa pojawi się dopiero później. Krótko: „Żaden Boży akt nie ustanowił tego dnia pamiątką zmartwychwstania"2, a nic z tego, co Chrystus powiedział w dniu swego zmartwychwstania, nie sugeruje takiego zamiaru.

A spotkania Zmartwychwstałego z uczniami? Nie były to nabożeństwa. Pierwszego wieczoru uczniowie siedzieli zamknięci „z bojaźni przed Żydami" (J 20,19), nie świętowali, tylko się bali; w zmartwychwstanie jeszcze nie do końca wierzyli (Mk 16,11–14). Jezus przychodził, by ich przekonać, że żyje: pokazywał ręce i bok, jadł przy nich rybę (Łk 24,41–43). To dowody tożsamości, nie liturgia nowego święta.

Bóg ustanowił pamiątkę zmartwychwstania, ale to nie dzień

Czy to znaczy, że zmartwychwstanie ma pozostać bez pamiątki? Wcale nie. I tu dochodzimy do sedna. Bóg zadbał, by najważniejsze wydarzenia zbawienia miały swoje pamiątki, tyle że sam je wybrał.

Pamiątką śmierci Jezusa jest Wieczerza Pańska: „Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie" (1 Kor 11,26). A pamiątką zmartwychwstania? Chrzest. Paweł wyjaśnia: „Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili" (Rz 6,4). Zanurzenie w wodzie i powstanie z niej to obraz pogrzebu i zmartwychwstania, przeżywany nie raz w tygodniu, lecz raz w życiu, całym sobą.

Trafnie ujęto to już w dziewiętnastym wieku3: „To nie dzień zmartwychwstania, lecz samo zmartwychwstanie" Duch Święty uznał za godne upamiętnienia. Śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie Odkupiciela, każde z tych wydarzeń ma swoją pamiątkę ustanowioną przez Boga. Dniom, w których się wydarzyły, Pismo nie przypisuje żadnego znaczenia.

Warto się przy tym zatrzymać. Gdyby wielkość wydarzenia uświęcała dzień, to który dzień zasługiwałby na to bardziej: dzień zmartwychwstania czy dzień ukrzyżowania, w którym dokonało się odkupienie? Przecież „w nim mamy odkupienie przez krew jego" (Ef 1,7). A jednak nikt nie świętuje co tydzień piątku. To pokazuje, że argument „wielkie wydarzenie = nowy święty dzień" nie jest biblijną zasadą, jest uzasadnieniem dorobionym później do praktyki, która powstała z innych powodów.

Skąd więc wzięło się to przekonanie?

Skoro nie z Nowego Testamentu, to skąd? Z historii. Najstarsze chrześcijańskie wyjaśnienia święcenia niedzieli prowadzą do rzeczy zaskakującej4: w pismach apostolskich nie ma ani śladu cotygodniowego czy corocznego obchodzenia pamiątki zmartwychwstania w niedzielę. Nawet Willy Rordorf, uczony broniący niedzieli, przyznał, że uzasadnianie jej zmartwychwstaniem Jezusa „nie pojawia się aż do II wieku, a i wtedy bardzo nieśmiało"5.

Co więcej, gdy w połowie II wieku Justyn Męczennik opisuje niedzielne zebrania chrześcijan w Rzymie, jako pierwszy powód podaje... stworzenie światła pierwszego dnia, a zmartwychwstanie dopiero jako drugi. Podobnie List Barnaby. Zmartwychwstanie stało się głównym argumentem dużo później, u Augustyna, na przełomie IV i V wieku. Innymi słowy: najpierw była zmiana praktyki, a uzasadnienie „na cześć zmartwychwstania" dojrzewało przez stulecia. Gdyby to sam Chrystus lub apostołowie ustanowili niedzielę pamiątką zmartwychwstania, kolejność byłaby odwrotna, a pierwsi pisarze chrześcijańscy mówiliby o tym głośno i jednomyślnie od początku.

Jak naprawdę czcić zmartwychwstanie

Nie chodzi o to, by umniejszać zmartwychwstanie, przeciwnie. Chodzi o to, by czcić je tak, jak chciał Bóg, a nie tak, jak wygodnie ułożyła to historia. Biblia wskazuje trzy drogi.

Po pierwsze, chrzest, jednorazowe, osobiste wejście w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Po drugie, nowe życie każdego dnia: „abyśmy... nowe życie prowadzili" (Rz 6,4). Zmartwychwstanie świętuje się nie raz w tygodniu, lecz w poniedziałek rano tak samo jak w niedzielę, uczciwością, przebaczeniem, nadzieją. Po trzecie, szabat, bo siódmy dzień przypomina, że Ten, który stworzył świat i odpoczął, jest tym samym, który dokonał odkupienia i zaprasza nas do odpoczynku w sobie (Hbr 4,9–10). Jezus zmartwychwstały nie unieważnił dnia, który sam pobłogosławił przy stworzeniu i którego jest Panem (Mk 2,28).

Konkluzja

Czy zmartwychwstanie Jezusa uświęciło niedzielę? Nie, bo uświęcić dzień może tylko Bóg, a Bóg nigdzie tego nie uczynił ani słowem, ani aktem. Nowy Testament nie zawiera żadnego nakazu święcenia pierwszego dnia tygodnia, a pamiątką zmartwychwstania uczynił nie dzień, lecz chrzest i nowe życie w Chrystusie, tak jak pamiątką krzyża jest Wieczerza Pańska. Uzasadnienie „niedziela na cześć zmartwychwstania" pojawiło się dopiero w II wieku, i to nieśmiało. Zmartwychwstanie zasługuje na coś więcej niż dorobione później święto: zasługuje na życie, które każdego dnia świadczy, że Jezus żyje.

Przypisy

  1. Harold Riesenfeld, cytowany w: Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 3. ↩
  2. Tenże, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 3. ↩
  3. John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week. ↩
  4. Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 3. ↩
  5. Willy Rordorf, cytowany w: tamże. Zdanie znamy z drugiej ręki, bo własnej książki Rordorfa biblioteka nie ma; namiar pochodzi jednak od autora, który z nim polemizuje, nie od jego sojusznika. ↩

Bibliografia

← Kategoria: Nowy TestamentWszystkie artykułyMam pytanie →