Jak wyjaśnić dzieciom, czym jest szabat?
Urodziny świata, umówione spotkanie z kimś, kto nas kocha, prezent, którego nie trzeba zasłużyć, proste obrazy i praktyczne pomysły, jak pokazać dzieciom radość szabatu.
„Tato, a dlaczego dzisiaj nie pracujemy?" Pięciolatek nie zapyta o teologię przymierza ani o czwarte przykazanie. Zapyta wprost i zasługuje na odpowiedź, która będzie prawdziwa, prosta i piękna zarazem. Dobra wiadomość: szabat da się wytłumaczyć dziecku łatwiej niż niejedną rzecz dorosłą. Wystarczy kilka obrazów, które dziecko już zna.
Obraz pierwszy: urodziny świata
Dzieci rozumieją urodziny. Wiedzą, że to dzień inny niż wszystkie: jest tort, są goście, nikt nie każe sprzątać pokoju. Urodziny świętujemy nie dlatego, że coś zrobiliśmy, ale dlatego, że ktoś się cieszy, że jesteśmy.
Starożytny żydowski myśliciel Filon nazwał szabat „urodzinami świata"1. Ten obraz można podchwycić z uśmiechem: my obchodzimy swoje urodziny raz w roku, ale Stwórca chciał świętować z nami częściej, więc co siedem dni moglibyśmy składać sobie życzenia urodzinowe2.
Można więc powiedzieć dziecku tak: „Pamiętasz, jak się cieszyłeś na swoje urodziny? Szabat to urodziny całego świata. Pan Bóg stworzył niebo, morze, słonie, biedronki i ludzi, a potem zrobił jeszcze jeden dzień, żeby się tym wszystkim razem z nami cieszyć. Co tydzień mamy urodziny świata. I jesteśmy na nie zaproszeni".
To nie jest tylko ładna bajka, to wiernie streszczona Biblia: „I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego" (Rdz 2,3). Szabat naprawdę jest pamiątką stworzenia, cotygodniowym świętem tego, że świat i my sami pochodzimy od dobrego Boga.
Obraz drugi: umówione spotkanie z kimś, kto nas kocha
Drugi obraz dzieci znają równie dobrze: czekanie na spotkanie. Na dziadków, którzy przyjeżdżają w odwiedziny. Na tatę wracającego z delegacji. Dziecko odlicza dni, bo wie: ten ktoś przyjedzie specjalnie do mnie.
Samuele Bacchiocchi opowiada własną historię. Przez cztery lata narzeczeństwa jego ukochaną dzielił od niego dosłownie cały ocean, a w tak długiej rozłące przychodziła pokusa, żeby zapomnieć, kim ona właściwie jest i jak bardzo go kocha. Ratunkiem było czytanie w kółko jej listów i oglądanie zdjęć. Z szabatem jest podobnie: co tydzień zaprasza, by przypomnieć sobie Tego, kto nas stworzył, i odnowić więź, która bez tego blednie3. Tyle że to spotkanie trwa nie godzinę, lecz cały dzień.
Dziecku można to powiedzieć tak: „Pan Bóg umówił się z nami na spotkanie. Nie na pięć minut przed snem, ale na cały dzień. Co tydzień, w sobotę, mówi: dzisiaj nigdzie się nie spieszymy, dzisiaj jestem dla was, a wy dla mnie". Ten obraz uczy dziecko czegoś ważnego: szabat to nie lista zakazów, tylko relacja. Nie chodzi o to, czego „nie wolno", ale o to, z Kim się spotykamy. Dlatego odkładamy inne zajęcia, z tego samego powodu, dla którego na spotkanie z babcią nie zabieramy odkurzacza ani laptopa.
Obraz trzeci: prezent
Jest jeszcze trzeci obraz: prezent. Prezentu nie kupuje się samemu i nie trzeba na niego zapracować: wystarczy go przyjąć. Jezus powiedział: „Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu" (Mk 2,27). Szabat został zrobiony dla nas, jak prezent. Szabat, podobnie jak zbawienie, jest darem łaski: nie nagrodą za dobre sprawowanie, lecz podarunkiem, który przypomina, komu zawdzięczamy życie4. Bóg dał go ludziom jeszcze w Edenie, w raju, zanim cokolwiek poszło nie tak.
Warto, by dziecko usłyszało to wyraźnie: sobota nie jest karą ani „dniem, w którym nic nie wolno". Jest prezentem od Kogoś, kto wie, czego nam naprawdę potrzeba.
A gdy dziecko zapyta: „czemu akurat sobota?"
Prędzej czy później padnie pytanie trudniejsze: skoro Panu Bogu chodzi o odpoczynek, to czy nie wszystko jedno, którego dnia? Dorośli zadają je zresztą częściej niż dzieci. Odpowiedzi najlepiej szukać w obrazie wziętym z życia rodzinnego, bo dziecku wyjątkowo łatwo go zrozumieć.
Urodziny dziecka i rocznica ślubu nie są datami przypadkowymi, bo upamiętniają coś, co naprawdę się wydarzyło. Nikt nie broni ich przepisami; żadne prawo nie nakazuje ich świętować. Nikomu też nie przyjdzie do głowy, że rodzice obchodzą urodziny po to, by udowodnić dziecku swoją władzę. Świętuje się je z jednego powodu: bo tego dnia zaczęło się coś ważnego, a ludzie, którzy się kochają, zaznaczają takie dni. Stąd wniosek, który warto zapamiętać: szabat należy do tej samej rodziny co urodziny i rocznica ślubu. Nie wymusza go żadne prawo, a stoi za nim inicjatywa Kogoś, kto kocha5.
Dziecku wystarczy powiedzieć tak: „A czy twoje urodziny mogłyby być w inny dzień, byle raz w roku? Można by przecież zjeść tort we wtorek. Ale wtedy to już nie byłyby twoje urodziny, tylko po prostu tort. Sobota jest dniem, w którym coś się wydarzyło, dlatego świętujemy właśnie ją".
Dzieci uczą się szabatu oczami
Najpiękniejsze wyjaśnienia na nic się zdadzą, jeśli dziecko będzie widziało, że rodzice traktują szabat jak ciężar. Dzieci nie tyle słuchają naszych definicji, ile patrzą na nasze twarze.
Jo Ann Davidson opisuje, jak jej własne rozumienie szabatu odmieniło się w Izraelu, gdy żydowscy przyjaciele zaprosili jej rodzinę na powitanie szabatu: świąteczna kolacja w piątkowy wieczór, mama zapalająca świece i modląca się za rodzinę, tata błogosławiący dzieci. Niektórzy zaczynali pół godziny wcześniej, „żeby nie uronić ani minuty". A gdy święte godziny dobiegały końca, z żalem żegnali szabat, bo „lepiej już być nie mogło". Davidson wyznaje, że dotąd pilnowała właściwego dnia i właściwych godzin, ale dopiero tam zobaczyła radość, której jej świętowaniu brakowało6.
To jest klucz do dziecięcego serca: dziecko, które widzi rodziców cieszących się na szabat, samo zacznie go wyczekiwać.
Praktyczne pomysły na rodzinne świętowanie
Jak to przełożyć na konkrety? Kilka sprawdzonych pomysłów:
Przygotujcie się razem w piątek. Sprzątanie, zakupy i gotowanie zróbcie przed zachodem słońca, tak by szabat zaczął się spokojem, a nie bieganiną. Dzieci mogą mieć swoje zadania: nakryć stół, wybrać pieśni, przygotować odświętne ubranie. Oczekiwanie jest częścią święta, jak odliczanie dni do urodzin.
Powitajcie szabat uroczyście. Wspólna, najlepsza w tygodniu kolacja, świece, modlitwa rodziców za każde dziecko po imieniu, ulubiona pieśń. Krótki domowy rytuał powie dziecku więcej niż godzina tłumaczenia: zaczyna się coś wyjątkowego.
Wyjdźcie do przyrody. Szabat zaprasza, by zachwycać się pięknem Bożego stworzenia7. Spacer do lasu, obserwowanie ptaków, oglądanie chmur, to dla dziecka najprostsza lekcja o Stwórcy. Skoro szabat to urodziny świata, wypada obejrzeć prezenty.
Zróbcie coś dobrego dla innych. Jezus w szabat uzdrawiał i pomagał (Mt 12,12). Odwiedźcie z dziećmi kogoś samotnego, zanieście ciasto sąsiadce, zaproście gości. Dziecko zapamięta: szabat to dzień, w którym kochamy ludzi.
Niech ten dzień będzie inny, na plus. Specjalne zabawki lub książki „tylko na szabat", opowiadanie historii biblijnych, wspólne śpiewanie, rodzinne pytania przy stole. Chodzi o to, by sobota kojarzyła się dziecku z tym, co najlepsze, a nie z tym, co zabronione.
Opowiedzcie historię o mannie. To najlepsza szabatowa opowieść dla małych dzieci, bo jest o jedzeniu. Warto wiedzieć, że rzeczownik „szabat" pojawia się w Biblii po raz pierwszy właśnie tam, na pustyni, przy zbieraniu pokarmu, a nie w żadnym przepisie (Wj 16,23)8. Przez sześć dni chleb z nieba spadał na jeden dzień, w piątek na dwa, a w sobotę nie spadał wcale i nikomu nie brakowało. Dziecko zrozumie z tego więcej, niż się wydaje: Pan Bóg zaplanował ten dzień tak, żeby nikt nie musiał się w nim martwić o jutro.
Dla rodziców na osobno
Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto usłyszeć, i tym razem nie chodzi o dzieci, tylko o dorosłych. Biblista Walter Brueggemann ułożył krótką litanię tego, czego w szabat nie trzeba: nie musisz robić więcej, nie musisz sprzedawać więcej, nie musisz kontrolować więcej, nie musisz wiedzieć więcej, nie musisz mieć dzieci na balecie ani na piłce, nie musisz być młodszy ani piękniejszy, nie musisz zdobywać więcej punktów. A puentuje tak: ponieważ ten jeden dzień łamie wzorzec przymusu, wszyscy są tacy jak ty, równi wartością, równi w dostępie, równi w odpoczynku9.
Zdanie o balecie i piłce brzmi, jakby napisano je wczoraj o naszych kalendarzach. Dziecko nauczy się szabatu głównie od rodzica, który sam z niego korzysta. Trudno pokazać komuś odpoczynek, którego się nie ma.
Najkrótsza odpowiedź
Wróćmy do pytania pięciolatka: „Dlaczego dzisiaj nie pracujemy?" Można odpowiedzieć jednym zdaniem: bo dzisiaj są urodziny świata i Pan Bóg umówił się z nami na cały dzień, to Jego prezent dla nas.
Urodziny, spotkanie, prezent, trzy obrazy, które dziecko zrozumie od razu, a które są głęboko biblijne: szabat jest pamiątką stworzenia (Rdz 2,1–3), czasem spotkania ze świętym Bogiem (Iz 58,13–14) i darem dla człowieka (Mk 2,27). Jeśli nasze dzieci nauczą się tego w domu pełnym szabatowej radości, nie będziemy musieli ich do soboty przekonywać. Same będą w piątek wieczorem pytać: „Kiedy wreszcie zaczyna się szabat?"
Przypisy
- Filon z Aleksandrii, De vita Mosis II 210, por. De opificio mundi 89; cytat przytacza Jo Ann Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath, rozdz. 7, a dokładny namiar podaje G. K. Beale, D. A. Carson (red.), Commentary on the New Testament Use of the Old Testament. ↩
- Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath, rozdz. 7. ↩
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 7 „Rediscovering the Sabbath". ↩
- Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath, rozdz. 3. ↩
- Sigve K. Tonstad, The Lost Meaning of the Seventh Day, rozdz. 24. Autor mówi o kontyngencji szabatu: świętowania urodzin ani rocznicy ślubu nie nakazuje żadne prawo, a mimo to nie są dowolne, bo upamiętniają rzeczywiste wydarzenia. ↩
- Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath, rozdz. 7. ↩
- Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire, rozdz. 7, sekcja „Delighting in God's Creation". ↩
- Martin Pröbstle, „The Origin of the Sabbath", w: Daniel K. Bediako, Ekkehardt Mueller (red.), The Sabbath in the Old Testament and the Intertestamental Period, rozdz. 7. ↩
- Walter Brueggemann, Sabbath as Resistance; litania cytowana we wstępie redakcyjnym tomu: Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology. ↩
Bibliografia
- Jo Ann Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire
- Sigve K. Tonstad, The Lost Meaning of the Seventh Day (kontyngencja szabatu na wzór urodzin i rocznicy ślubu)
- Ekkehardt Mueller, Eike Mueller (red.), The Sabbath in the New Testament and in Theology (litania Waltera Brueggemanna, cytowana we wstępie tomu)
- Martin Pröbstle, „The Origin of the Sabbath", w: The Sabbath in the Old Testament and the Intertestamental Period, red. Daniel K. Bediako, Ekkehardt Mueller (pierwsze wystąpienie rzeczownika „szabat" w opowiadaniu o mannie)