Pogłębione

Architektura siódemek, struktura literacka Rdz 1,1–2,3 i ranga szabatu

Analiza kompozycji numerycznej i paralelizmu dni stworzenia w Rdz 1,1–2,3: dlaczego dzień siódmy stoi poza schematem sześciu dni i co to mówi o teologicznej randze szabatu.

📖 9 min czytania·Pogłębione
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

Pierwsza karta Biblii nie jest luźną prozą, lecz tekstem skomponowanym z jubilerską precyzją, utkanym z siódemek, symetrii i refrenów. Kto prześledzi tę architekturę w hebrajskim oryginale, odkryje, że cały opis stworzenia zmierza do jednego punktu: dnia siódmego. Struktura literacka Rdz 1,1–2,3 jest więc sama w sobie argumentem teologicznym, i to argumentem o randze szabatu.

Tekst utkany z siódemek

Kompozycja numeryczna zaczyna się od pierwszego wiersza. Rdz 1,1, berēʾšît bārāʾ ʾĕlōhîm ʾēt haššāmajim weʾēt hāʾāreṣ, liczy w hebrajszczyźnie dokładnie siedem słów. Nie jest to obserwacja z obiegu apologetycznego: podaje ją L. Michael Morales, prezbiteriański biblista, w tomie serii New Studies in Biblical Theology, i wyprowadza z niej wniosek szerszy: opis stworzenia „zaczyna się siedmiowyrazowym zdaniem, rozwija przez siedem akapitów i kulminuje w konsekracji szabatu, gdzie siódmy dzień otrzymuje potrójne podkreślenie"1. Warto tę granicę postawić wyraźnie, bo w literaturze popularnej ta sama liczba bywa punktem wyjścia do rozbudowanych „kodów biblijnych" spod znaku Ivana Panina, z anegdotą o wydziale matematyki Harvardu włącznie. Tego materiału tu nie używamy i nie warto go używać nigdzie: jest niesprawdzalny, a wciąga w podejrzenie także obserwacje solidne.

Solidne zaś są następujące. Imię „Bóg" (ʾĕlōhîm) pada w pierwszym opisie stworzenia trzydzieści pięć razy (5×7), z czego dziesięciokrotnie w formule wajjōʾmer ʾĕlōhîm, „i rzekł Bóg", a mówi Bóg w sumie jedenaście razy. Bóg jest więc „wyraźnie wymieniony trzydzieści pięć razy w trzydziestu czterech wersetach pierwszego opisu stworzenia"2. U Cassuta, klasyka tej analizy, dochodzą do tego słowa „ziemia" (21 razy, 3×7) i „niebo" (21 razy).

Zwieńczenie tej kompozycji stanowi sam fragment o dniu siódmym. Rdz 2,1–3 zbudowano z dokładnie trzydziestu pięciu hebrajskich słów (5×7)3, z których dwadzieścia jeden (3×7) tworzy trzy kolejne, równoległe linie po siedem słów każda. W środku każdej z tych linii, niczym potrójny refren, jak ujął to Cassuto, stoi wyrażenie jôm haššeḇîʿî, „dzień siódmy" (mezodiploza), a na końcu kolejnych zdań trzykrotnie powraca fraza o Bożym dziele, „które uczynił" (epistrofa). Jest w tym jeszcze subtelniejszy zabieg4: w opisie sześciu dni partykuła przyczynowa kî („że/bo") występuje sześciokrotnie w formule „i widział Bóg, że było dobre" (Rdz 1,4.10.12.18.21.25); w Rdz 1,31 zostaje zastąpiona przez „oto" (hinnēh), tak, by siódme kî tekstu zabrzmiało dopiero w Rdz 2,3: Bóg pobłogosławił i uświęcił dzień siódmy, „bo w nim odpoczął". Taka gęstość rozmyślnej heptadyki wyklucza przypadek: liczba siedem jest zasadą kompozycyjną tekstu, a dzień siódmy, jej celem.

Paralelizm dni: 1–3 i 4–6

Drugim filarem architektury jest symetria sześciu dni pracy. Dni 1–3 odpowiadają dniom 4–6 według schematu ujmowanego hasłami5: „nieuporządkowane zostaje uporządkowane, niezamieszkane zostaje zamieszkane". Pierwsza triada formuje przestrzenie życia, druga je wypełnia: dzień 1 (światło) znajduje dopełnienie w dniu 4 (światła na firmamencie); dzień 2 (rozdzielenie wód i przestworze), w dniu 5 (ryby i ptactwo); dzień 3 (ląd i roślinność), w dniu 6 (zwierzęta lądowe i człowiek). Odpowiada to diagnozie z Rdz 1,2: ziemia była tōhû wāḇōhû, bezładna (dni 1–3 leczą bezład) i pusta (dni 4–6 leczą pustkę). Wewnątrz tego schematu działa zasada rozdzielania (hiḇdîl): Bóg stwarza, oddzielając światło od ciemności, wody od wód, dzień od nocy, i zestawiając rozdzielone elementy w całość.

Dla naszego pytania kluczowa jest jedna obserwacja: dzień siódmy stoi poza tym paralelnym układem. Nie ma swojej „pary", nie formuje ani nie wypełnia, i właśnie dlatego nie jest jednym z szeregu. Dochodzi do tego spostrzeżenie, które odwraca sam obraz schematu6: dzień siódmy jest jedynym, w którym obie kolumny się spotykają. „W stworzeniu szabatu obie kolumny schematu spotykają się i znajdują swój punkt kulminacyjny, formowanie i zapełnianie całują się. Szabat jest jedynym dniem, w którym formowanie i zapełnianie występują razem". Bóg uformował bowiem znaczącą przestrzeń czasową i zarazem wypełnił ten czas własną świętością. Dzień siódmy nie tyle wypada ze schematu, ile jest miejscem, w którym schemat się domyka. Ujmuje się to w trzech punktach7: dzień siódmy (1) kontrastuje z dniami pracy, (2) dopełnia je i (3) przynosi zamknięcie i pełnię tygodnia stworzenia. Struktura 6+1 czyni z szabatu nie aneks, lecz klimaks: „Dzień siódmy stoi jako kulminacja, a nie jako dodatek do sześciu dni powszednich". Całość spina inkluzja czasownika bārāʾ („stworzył") w Rdz 1,1 i 2,3, klamra obejmująca wszystkie siedem dni, z szabatem jako ostatnim słowem.

Dzień siódmy: inny język, inna retoryka

Odrębność dnia siódmego widać też w warstwie stylistycznej. Wszystkie formuły rytmizujące opis sześciu dni, „i rzekł Bóg", „i stało się tak", „i widział Bóg, że było dobre", „i nastał wieczór, i nastał poranek", w Rdz 2,1–3 milkną. Nie ma tu obrazów, dialogu ani mowy niezależnej; są za to cztery czasowniki otwierające kolejne zdania w porządku narastającej wagi: „ukończył" (wajeḵal), „odpoczął" (wajjišbōt), „pobłogosławił" (wajeḇāreḵ), „uświęcił" (wajeqaddēš). Rdz 2,2–3 ma przy tym układ chiastyczny8: A (ukończył dzieło), B (odpoczął od dzieła), X (pobłogosławił i uświęcił dzień siódmy), B′ (bo odpoczął od dzieła), A′ (które stworzył). W centrum chiazmu stoi błogosławieństwo i uświęcenie, to one są pointą całego opisu stworzenia.

Prostszy, a dydaktycznie może celniejszy jest układ, w którym cztery czasowniki tworzą dwie równoległe pary9, z których pierwsza mówi, co Bóg zrobił w siódmym dniu, a druga, co Bóg zrobił z siódmym dniem, przy czym w każdej parze drugi czasownik wynika z pierwszego. Bóg ukończył, a zatem zaprzestał; Bóg pobłogosławił, a zatem uświęcił. Ten sam komentarz zauważa, że Rdz 2,1–3 wiąże się z Rdz 1,1 tą samą figurą chiastyczną, przez co siódmy dzień obejmuje sobą całość stworzenia, a słowo kol, „wszystko", pada w perykopie o szabacie trzykrotnie. Szabat niesie więc obok lekcji historycznej także lekcję kosmiczną.

Tu trzeba uczciwie odnotować kontrargument. Harold Dressler i Andrew Lincoln, których czytamy z drugiej ręki10, wnioskują z braku formuły „i nastał wieczór, i nastał poranek" przy dniu siódmym, że nie jest on zwykłą dobą, lecz literackim symbolem odpoczynku bez końca. Od strony struktury odpowiedź jest prosta: formuła nie zamyka dnia, lecz łączy go z następnym, popychając serię naprzód; po ostatnim członie serii łącznik nie jest potrzebny. Pełną odpowiedź egzegetyczną, wraz z gramatyką Rdz 2,2 i argumentem, że dzień siódmy zrywa naraz z czterema formułami, a nie z jedną, prowadzi osobny artykuł tej serii o egzegezie Rdz 2,1–3.

Implikacje teologiczne: ranga szabatu wpisana w strukturę

Co architektura tekstu mówi o teologii? Po pierwsze: jedyną rzeczą uświęconą w całym stworzeniu jest dzień. Ujęto to przenikliwie11: „Żadna fizyczna część nieba i ziemi nie zostaje uświęcona, nawet ludzie, którzy zostali stworzeni na obraz Boży. Jedyną rzeczą uświęconą w całym stworzeniu jest dzień siódmy". Pierwszą świętością Biblii nie jest góra, świątynia ani osoba, lecz czas. Także błogosławieństwo dnia siódmego jest innego rzędu12: stworzenia piątego i szóstego dnia Bóg błogosławił, „mówiąc" (ʾāmar); dzień siódmy błogosławi bez słów, jako rzeczywistość spoza kategorii dostępnych rachubie.

Po drugie: tekst podaje jedyne w Piśmie uzasadnienie aktu uświęcenia. Konstrukcja przyczynowa Rdz 2,3, uświęcił, „bo odpoczął", nie ma analogii13: nigdzie indziej Pismo nie podaje wprost przyczyny Bożego aktu sanktyfikacji. Świętość szabatu nie wyrasta z ludzkiej praktyki ani z późniejszego prawodawstwa; jest zakotwiczona w czynie samego Boga u początku świata. Stąd wniosek14: skoro struktura, słownictwo i retoryka całej perykopy zmierzają do dnia siódmego, szabat nie jest peryferyjnym przepisem, lecz zwieńczeniem doktryny stworzenia.

Po trzecie: struktura przesądza o uniwersalności. Skoro dzień siódmy należy do tygodnia stworzenia, a więc do porządku świata, nie do porządku Synaju, to jego adresatem jest człowiek jako taki, nie dopiero Izrael. Znamienne, że pierwszym pełnym dniem życia ludzi był właśnie dzień siódmy: zanim cokolwiek zrobili, odpoczęli w ukończonym dziele Boga. Karl Barth, którego trudno posądzać o sabatariańskie sympatie, wyczytał z tej struktury jeszcze więcej: „Odpoczywając dnia siódmego, On [Bóg] nie oddziela się od świata, lecz tym ściślej się z nim wiąże"15.

Świadek zewnętrzny wzmacnia ten wniosek bardziej niż zgodny chór własnego obozu. L. Michael Morales, prezbiterianin i nie sabatarianin, opisuje Rdz 1,1–2,3 dokładnie tak, jak czynią to autorzy przywoływani wyżej: siódmy dzień jest jedynym niesparowanym, cała relacja jest „ustrukturyzowana zasadą szabatową", a badacze nazywają ją wręcz „kosmiczną liturgią dnia siódmego" i „stworzeniem szabatu". Przywołuje przy tym zdanie Abrahama Heschela, że szabat jest „ostatni w stworzeniu, pierwszy w zamyśle"16. Wniosek o randze siódmego dnia nie zależy więc od tego, kto go wyciąga.

Wniosek: Rdz 1,1–2,3 to kompozycja, w której forma niesie treść. Siódemki wpisane w liczbę słów, paralelizm dwóch triad dni i wyniesienie dnia siódmego poza schemat, wszystko to czyni z szabatu literacki i teologiczny klimaks opisu stworzenia. Kto twierdzi, że szabat jest w Biblii sprawą drugorzędną, musi najpierw wyjaśnić, dlaczego natchniony autor zbudował pierwszą perykopę Pisma tak, by wszystkie jej linie zbiegały się w dniu, który Bóg pobłogosławił i uświęcił.

Przypisy

  1. L. Michael Morales, Who Shall Ascend the Mountain of the Lord, sekcja „The Sabbath day: humanity's chief end". ↩
  2. Jiří Moskala, „The Sabbath in the First Creation Account", JATS 13/1 (2002), cytowany w: Jo Ann Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath. ↩
  3. Mathilde Frey, „The Sabbath in the Pentateuch", w: Daniel K. Bediako, Ekkehardt Mueller (red.), The Sabbath in the Old Testament and the Intertestamental Period. ↩
  4. Tamże. ↩
  5. Tamże. ↩
  6. Moskala, The Sabbath in the First Creation Account. ↩
  7. Frey, „The Sabbath in the Pentateuch". ↩
  8. Tamże. ↩
  9. Jacques B. Doukhan, Genesis, SDA International Bible Commentary, komentarz do Rdz 2,1–3. ↩
  10. Martin Pröbstle, „The Origin of the Sabbath", i Lael O. Caesar, „The Sabbath at Creation: Character and Theology", w: Bediako, Mueller (red.), The Sabbath in the Old Testament and the Intertestamental Period, oraz Sigve K. Tonstad, The Lost Meaning of the Seventh Day. Oryginał: D. A. Carson (red.), From Sabbath to Lord's Day — ⚠ źródło polemiczne. ↩
  11. Laurence Turner, cytowany w: Caesar, „The Sabbath at Creation: Character and Theology". ↩
  12. Tamże. ↩
  13. Frey, „The Sabbath in the Pentateuch". ↩
  14. Davidson, Rediscovering the Glory of the Sabbath. ↩
  15. Karl Barth, Church Dogmatics III/1, cytowany w: Frey, „The Sabbath in the Pentateuch". ↩
  16. Morales, Who Shall Ascend the Mountain of the Lord, sekcja „The Sabbath day: humanity's chief end"; tamże zdanie Heschela. ↩

Bibliografia

← Kategoria: Stary TestamentWszystkie artykułyMam pytanie →